O apteczce pisałam już tutaj. Jednak to była apteczka noworodka. Natomiast w apteczce rocznego dziecka znajdują się już zupełnie inne lekarstwa. Ufolinek na szczęście póki co nie choruje. Nie oznacza to jednak, że jego apteczka jest pusta. Zobaczcie co możemy w niej znaleźć:
- Termometr elektroniczny z miękką końcówką
- Ibuvit D - witamina D w kapsułkach
- Nurofen w czopkach 60 mg - lek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy dla dzieci od 6 miesiąca życia
- Paracetamol w czopkach 50 mg - lek przeciwbólowy i przeciwgorączkowy, który można stosować u niemowląt już od 3 miesiąca
- Sudocrem - krem antyseptyczny szczególnie zalecany do pielęgnacji pupy niemowląt chroniący przed pieluszkowym zapaleniem skóry - stosowałam kilka razy gdy Mały miał lekko zaczerwienioną pupę w upały
- Ocenisept - preparat przeznaczony do krótkich zabiegów odkażających - warto mieć gdy dziecko się skaleczy
- woda utleniona w żelu - fajny wynalazek, który przy chodzącym dziecku warto mieć przy sobie podczas spacerów
- plasterki
- jałowe gaziki
- Camilia - lek homeopatyczny, niezawodny na ząbkowanie (temu kto wymyślił ten lek, dałabym nobla)
- Dentinox N - maść do smarowania obolałych dziąseł
- Orsalit - doustny płyn nawadniający w saszetkach - niezbędny w razie biegunki i wymiotów (jeszcze nie stosowaliśmy)
- Acidolac Baby - preparat probiotyczny w saszetkach - warto stosować przy biegunce i wymiotach (jeszcze nie stosowaliśmy)
- Lipomal - syrop, który ponoć świetnie się sprawdza w początkowej fazie przeziębienia, nie pozwalając chorobie się rozwinąć (ma w sobie sporo cukru, ale ma tak dobre opinie, że postanowiłam go kupić)
- Nasivin Soft 0,025% - krople do noska, które stosuje się w przypadku mocnego kataru
- Euphorbium - homeopatyczne krople do nosa (stosuję gdy Ufolinek ma katar związany z ząbkowaniem)
- Maść majerankowa - świetna maść, którą stosuje się w przypadku zapchanego noska, rozsmarowując niewielką ilość pod nosem (dzięki niej synek podczas kataru związanego z ząbkowaniem śpi spokojnie)
- Marimer roztwór soli morskiej w sprayu - do oczyszczania nosa (przydatna podczas odciągania wydzieliny z nosa)
- Cebion - witamina c w postaci doustnych kropli, przydatna podczas przeziębienia (jeszcze nie stosowaliśmy)
Oczywiście nie wszystkie powyższe leki musimy mieć w domu. Ja większość kupiłam profilaktycznie, bo lubię być zabezpieczona. Poza tym w przypadku gdy coś się dzieje, nie zawsze mamy możliwość podjechać do apteki. Gdybym miała wymienić trzy rzeczy, które muszą zawsze znajdować się w domowej apteczce gdy mamy dzieci byłyby to:
- termometr
- lek przeciwgorączkowy (bo gorączkę u takiego malucha trzeba od razu zbijać)
- witamina D (bo podajemy codziennie)
Z racji tego, że Ufolinek chodzi już do Klubu Malucha mam zamiar kupić mu jakiś syrop na odporność. Pediatra poleciła mi Hartuś Odporność. Buteleczka kosztuje 17 zł, a wystarcza na 10 dni. Ma fajny skład i dobre opinię wśród rodziców. Chyba się skuszę. Nie zaszkodzi, a być może naprawdę pomoże.