Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydatki na niemowlaka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydatki na niemowlaka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 30 marca 2015

MIESIĘCZNE WYDATKI NA NIEMOWLAKA - MARZEC


W marcu wyglądało to następująco:


  • mleko - 54 zł (Bebilon 2, 1200 g wystarcza nam na niecały miesiąc)
  • kaszki - 36 zł (3 x Bobovita mleczno-ryżowa o smaku bananowym bez dodatku cukru i 3 x Bobowita kaszka manna bez dodatku cukru )
  • obiadki - 118 zł (Bobovita, Gerber)
  • deserki - 70 zł (jogurty Bobovita i Gerber, owocki Babydream)
  • soczki - 32 zł (soki ekologiczne)
  • kosmetyki - 68 zł (2 x Oillan 500 ml, 2 x Linomag)
  • leki - 10 zł (witamina D)
  • pieluchy - 99 zł (3 x Dada 3 plus 2 x Paklanki)
  • chusteczki - 10 zł (3 x Fitti)

Łącznie - 497 zł



Standardowo mleko, kaszki, obiadki i deserki kupiłam w promocji, a kosmetyki na Allegro.
W tym miesiącu doszedł nam jeszcze jeden mega wydatek - fotelik samochodowy, który kosztował nas 939 zł - więcej tutaj.


sobota, 28 lutego 2015

MIESIĘCZNE WYDATKI NA NIEMOWLAKA - LUTY


W ostatnim miesiącu wyglądało to następująco:


  • mleko - 108 zł (Bebilon 2 1200 g wystarcza nam na niecały miesiąc)
  • kaszki -  33 zł (3 x Bobovita mleczno-ryżowa o smaku bananowym bez dodatku cukru i 3 x Bobowita kaszka manna bez dodatku cukru )
  • obiadki - 108 zł (Bobovita, Gerber i Hipp)
  • deserki - 26 zł (Bobovita)
  • soczki - 32 zł (soki ekologiczne)
  • kosmetyki - 45 zł (1 x Oillan 500 ml, 2 x Linomag)
  • leki - 54 zł (witamina D, Camilia 20 saszetek)
  • pieluchy - 99 zł (3 x Dada 3 plus 2 x Paklanki)
  • chusteczki - 10 zł (3 x Fitti)

Łącznie -  515 zł



Standardowo mleko, kaszki, obiadki i deserki kupiłam w promocji. 
Kosmetyki na Allegro, a leki w najtańszej znanej mi aptece.
Kupiłam też Ufolinkowi dwie śliczne książki oraz zabawki do kąpieli. Ale to za pieniążki od babci :)



Poniżej:
MIESIĘCZNE WYDATKI NA NIEMOWLAKA - STYCZEŃ
MIESIĘCZNE WYDATKI NA NIEMOWLAKA - GRUDZIEŃ
MIESIĘCZNE WYDATKI NA NIEMOWLAKA - LIPIEC-LISTOPAD




piątek, 30 stycznia 2015

MIESIĘCZNE WYDATKI NA NIEMOWLAKA - STYCZEŃ


W ostatnim miesiącu wyglądało to następująco:

  • mleko - 58 zł (Bebilon 2 1200 g wystarcza nam na niecały miesiąc)
  • kaszki - 33 zł (4 x Bobovita i Hipp)
  • obiadki - 124 zł (Bobovita i Gerber)
  • deserki - 41 zł (Bobovita)
  • soczki - 28 zł (Bobofrut)
  • kosmetyki - 77 zł (2 x Oillan 500 ml, 2 x Linomag)
  • leki - 66 zł (witamina D, Viburcol, Dentinox, Ibum)
  • pieluchy - 99 zł (3 x Dada 3 plus 2 x Paklanki)
  • chusteczki - 10 zł (Fitti)
  • inne - 13 zł (dwa smoczki trójprzepływowe Avent)

Łącznie - 549 zł  


Kolejne stówki wychodzą z portfela...
Mleko kupiłam w promocji w Rossmannie, a pozostałą żywność w promocji w Carrefour i Kaufland. Pieluchy i chusteczki w Biedronce, natomiast smoczki i kosmetyki na Allegro. Leki kupiłam w najtańszej znanej mi aptece.

Fotelika jeszcze nie kupiliśmy. Ufolinek przestał tak szybko przybierać na wadze, więc czekamy aż do niego dorośnie. Ale mamy już wybrany :) 
Przeznaczymy na niego prawie całe becikowe...


Poniżej:
MIESIĘCZNE WYDATKI NA NIEMOWLAKA - GRUDZIEŃ
MIESIĘCZNE WYDATKI NA NIEMOWLAKA - LIPIEC-LISTOPAD



środa, 31 grudnia 2014

MIESIĘCZNE WYDATKI NA NIEMOWLAKA - CYKL MIESIĘCZNY - GRUDZIEŃ


Widząc jak wielkim zainteresowaniem cieszył się post "Miesięczne wydatki na niemowlaka" postanowiłam stworzyć kolejny cykl miesięczny dotyczący wydatków jakie ponosimy na Ufolinka w poszczególnych miesiącach nie licząc ubranek. Każdego ostatniego dnia miesiąca zrobię tutaj małe podsumowanie. 

W grudniu wyglądało to następująco:

  • mleko - 110 zł
  • słoiczki - 110 zł (deserki dostaliśmy)
  • kaszki - 48 zł
  • soczki - 30 zł
  • pieluchy - 70 zł (Pampers Sleep and Play oraz Dada)
  • chusteczki - 10 zł (Dada)
  • kosmetyki - 77 zł (2 x Oillan 500 ml, 2 x Linomag)
  • leki - 11 zł (witamina D)
  • pozostałe rzeczy - 76 zł (łyżeczki, smoczki, szczoteczki do zębów na palec, lusterko do obserwacji dziecka w samochodzie, książeczka piszcząca do kąpieli, prześcieradło na przewijak)

Łącznie - 542 zł


Mleko, słoiczki, pieluchy i chusteczki kupiłam w promocji. Natomiast Oillan i pozostałe rzeczy na Allegro.
W przyszłym miesiącu czeka nas mega wydatek. Musimy kupić fotelik do samochodu.


niedziela, 7 grudnia 2014

JAK ZAOSZCZĘDZIĆ NA DZIECKU?


Próbuję zaoszczędzić na czym się da:


  • pieluchy
Miałam zarówno Pampersy jak i Dada. Pampersy newborn i active baby faktycznie są super (pomarańczowe z kolei beznadziejne!), ale Dada są dużo tańsze, a niewiele odbiegają jakościowo od pampersów. Paczka kosztuje 30zł, a w promocji 25 zł. Jak Pamersy są w jakiejś fajnej cenie to też czasami się skuszę. 


  • kosmetyki 
Drogie nie zawsze znaczy lepsze. Liczy się skład. Czasami warto wypróbować tańszych kosmetyków, bo mogą służyć dziecku nawet lepiej niż te droższe. Ja na początku kupiłam Małemu wszystko z Hipp. A okazało się, że tańsza Nivea służy mu lepiej. Jeszcze muszę spróbować Ziajkę. Emolienty miałam trzy: Oilatum, Emolium i Oillan. Teraz kupuję tylko Oillan, bo nie widzę żadnej różnicy między nim, a dwa razy droższym Oilatum.


  • zabawki 
Nie kupujmy wszystkiego sami! Dajmy się wykazać babciom, dziadkom i innym członkom rodziny. My leżaczek, matę edukacyjną i karuzelkę dostaliśmy w prezencie, a to naprawdę sporo kosztuje.
Poza tym przez pierwsze trzy miesiące dziecko w zasadzie nie potrzebuje zabawek. A potem zawsze ktoś przyniesie jakiegoś misia, książeczkę czy grzechotkę. My kupiliśmy Ufolinkowi tylko przytulankę, piłeczkę i jedną grzechotkę. A teraz ma zabawek całe dwa pudła.

  • gadżety 
Są takie bez których życie było by trudniejsze, na przykład w naszym przypadku podgrzewacz do butelek, ale są też takie bez których moim zdaniem spokojnie można się obejść. Do takich zaliczam:


- sterylizator do butelek - zajmuje kupę miejsca, zużywa prąd, a tak naprawdę wystarczy po umyciu przelać butelkę wrzątkiem...

- elektroniczna niania - w domu wolno stojącym jak najbardziej, ale w dwu czy trzy pokojowym mieszkaniu po co? Ufolinek od dwóch miesięcy śpi w swoim pokoju, a ja i tak słyszę każde jego westchnięcie. Mama jest najlepszą elektroniczną nianią na świecie! I działa bez baterii :D

- kosz na pieluchy - nie wiem, ale sama idea zbierania brudnych pieluch średnio mi się podoba. U nas pieluszki lądują w śmieciach, a te z większą zawartością pakowane są dodatkową w pachnące woreczki i codziennie wynoszone do śmietnika.

- waga do ważenia malucha - można podejść raz w tygodniu do przychodni albo jeśli macie zwykłą wagę zważyć się z dzieckiem i bez. Odjąć co trzeba i tyle :)

  • ubranka
- Nie odmawiam jeśli koleżanka chce mi dać zimowy kombinezon po synku. 
- Nie kupuję w firmowych sklepach.
- Nie gardzę używanymi ubrankami pochodzącymi z Anglii (poza bielizną), które często są praktycznie nowe, a kosztują pięć razy mniej. Do tego zwykle są dobre jakościowo i często znanej marki.
- Korzystam z promocji w marketach - kupiłam Ufolinkowi świetne jeansy i bojówki w Auchan przecenione z 36 zł na 12 zł za sztukę.
- Zaglądam do Pepco - często mają fajne ubranka w niskich cenach.
- Bieliznę kupuję najczęściej przez internet albo u pani na rynku od polskich producentów z dobrej jakościowo bawełny. Przykładowo pajacyk kosztuje 24 zł, a bodziak 12 zł.
- Czasami wspominam babci, że Ufolinek z czegoś wyrósł i jakoś dziwnym trafem wkrótce to dostaje ;) Ach te babcie :)


Poza tym PROMOCJE, PROMOCJE i jeszcze raz PROMOCJE. Korzystajmy i nawet jeśli w danej chwili pieluchy w rozmiarze 4 nie są nam potrzebne, to bez obaw wkrótce będą :) Ufolinek ma już zapas z promocji na cały styczeń. A słoiczków (ostatnio były w Biedronce tańsze o złotówkę) wystarczy mu do końca miesiąca :)
Polecam Wam bardzo fajną stronę PromoBaby, na której wrzucone są wszystkie aktualne promocje z artykułami dla dzieci z podziałem na kategorie. Warto tam zaglądać. Właśnie z tej strony często dowiaduje się o fajnych promocjach i będąc na spacerku z Małym zaglądam tam, gdzie warto coś kupić.


No i najważniejsze - INTERNET głównie ALLEGRO. Już kompletując wyprawkę przekonałam się ile można zaoszczędzić na wirtualnych zakupach. Nie dalej jak wczoraj kupiłam od sprawdzonego sprzedawcy: komplet pościeli, kubek niekapek, łyżeczki, smoczki uspokajające 6+, smoczki do butelek, szczoteczkę do ząbków/dziąseł i zapłaciłam doliczając nawet koszt przesyłki dużo mniej niż gdybym kupiła to w stacjonarnym sklepie. Byłam wcześniej w Smyku i wszystko było dwa razy droższe. W hurtowniach dziecięcych trochę taniej, ale i tak drożej niż na Allegro. Także warto poświęcić trochę czasu i pobuszować w necie.

Chcieć to móc. A przy dziecku każdy grosz się liczy, szczególnie że nie dostaje się całej pensji...






piątek, 28 listopada 2014

CHRZCINY - FORMALNOŚCI I KOSZTY



CO TRZEBA DOSTARCZYĆ DO PARAFII PRZED CHRZTEM:


  • świadectwa ślubu kościelnego rodziców 
  • akt urodzenia dziecka
  • zaświadczenia z parafii zamieszkania rodziców chrzestnych o praktykowaniu wiary
  • zaświadczenia o ważnej odbytej spowiedzi świętej przez rodziców chrzestnych
  • dane rodziców chrzestnych (imię i nazwisko, adres zamieszkania, data urodzenia)

CHRZESTNY MUSI:

  • być wyznaczony przez rodziców dziecka bądź opiekunów prawnych dziecka
  • mieć ukończone 16 lat
  • być bierzmowanym katolikiem prowadzącym życie zgodne z wiarą katolicką
  • uczestniczyć w sakramencie chrztu dziecka (kreślić znak krzyża na czole dziecka, wyrzec się szatana, złożyć wyznanie wiary)
  • przystąpić do Sakramentu Pokuty i Pojednania, by w dniu chrztu przystąpić do Komunii Świętej
  • tradycyjnie chrzestny kupuje świecę do chrztu, a chrzestna szatkę, którą nakłada się na dziecko podczas chrztu

KOSZTY

Sama uroczystość chrztu świętego nie pociąga za sobą dużych kosztów. W większości parafii przyjmuje się, że za chrzciny dziecka płaci się "co łaska". Większe koszty pociąga za sobą poczęstunek dla gości czy ubranko dla dziecka. Jest to bardzo indywidualna sprawa. Bowiem można ugościć rodzinę w domu, a można też w restauracji. W zależności od miejsca i wybranego menu koszt za osobę mieści się w granicach od 30 do nawet 150 zł.
Można kupić ubranko do chrztu za 30 zł, a można za 200 zł.


JAK TO BYŁO U NAS

Chrzciny odbyły się w piękną, słoneczną sobotę 20 września. Pogoda sprzyjała, więc do kościoła poszliśmy spacerkiem. Ufolinek był grzeczny i tylko przy polewaniu główki troszkę sobie popłakał. Diabełki zostały przepędzone :)

Nie uwierzycie, ale nas chrzciny kosztowały 300 zł:

  • ksiądz - 100 zł
  • tort - 100 zł
  • jedzenie - 100 zł

Poczęstunek zorganizowaliśmy w domu. Zaprosiliśmy najważniejsze osoby, czyli chrzestną z partnerem, chrzestnego z żoną oraz dziadków Ufolinka. Razem z nami dziesięć osób. 
Garniturek do chrztu dostałam od kuzynki po jej synku.
Większość jedzenia przygotowały babcie i nie chciały słyszeć o zwrocie kosztów :)


A oto sprawca zamieszania i jego tort :)