Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sen niemowlaka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sen niemowlaka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 lutego 2015

ILE GODZIN POWINNO SPAĆ NIEMOWLĘ?


Sen to zdrowie

Tak mawiały nasze babki. I miały rację. Spokojny sen ma szczególne znaczenie dla dziecka. Dla jego zdrowia i właściwego rozwoju. Poza tym wypoczęty niemowlak, to zadowolony niemowlak. Niewyspany będzie grymasił. Trudno będzie go ukoić, nakarmić, a nawet zabawić.


Ile powinno spać dziecko?


  • noworodek - przesypia aż 16-20 godzin na dobę - to około 8 godzin w dzień i 8 godzin w nocy 
  • trzymiesięczne niemowlę - w nocy przesypia około 10 godzin, a w dzień około 5, co w sumie oznacza tylko godzinę mniej na dobę 
  • półroczne dziecko - śpi 11 godzin w nocy i 3 godziny w dzień, co w sumie daje 14 godzin na dobę 
  • do wieku 9 miesięcy maluch śpi mniej więcej tyle samo, ile półroczne dziecko 
  • roczny maluch - może spać około 12 godzin w nocy i 2 godzin w dzień - sen powinien nadchodzić już głównie nocą 

A jak to wygląda u nas?

Ano tak:


Mamy szczęście, bo Ufolinek od początku ładnie śpi i odróżnia dzień od nocy. Poza tym od urodzenia zasypia sam. Po prostu odkładam go do łóżeczka. Zwykle jeszcze chwilę bawi się rączkami albo przywieszką z zabawkami, po czym zasypia. I gdy tylko nic mu nie dokucza, żadne kolki, ząbki itp to przesypia ładnie całą noc. 
Generalnie nie mogę narzekać. Obym nie zapeszyła :) 
Gdy był noworodkiem budził się dwa razy w nocy na jedzenie, gdy skończył dwa miesiące budził się już tylko o 4, a jak skończył cztery miesiące dopiero o 6. Krótko przed ukończeniem sześciu miesięcy zaczął przesypiać 12 godzin bez jedzenia. Obecnie śpi od 20 do 8, a w ciągu dnia pierwszy raz raptem 40 minut, a drugi około 1,5 godziny. W sumie przesypia około 14 godzin na dobę. Tak więc wszystko w normie :) 
Uwielbiam patrzeć na niego jak śpi, stąd ten powyższy kolaż :)



środa, 26 listopada 2014

ROŻEK, OTULCZEK, ŚPIWOREK, KOCYK CZY KOŁDERKA? - PREFERENCJE UFOLINKA


Przyszłe mamy pewnie zastanawiają się czy ich dziecko będzie spało w rożku, otulaczku, czy pod kołderką bądź kocykiem. A może w śpiworku. Zatem co kupić?

Cóż, życie pokazało, że wiele zależy od dziecka, bo wbrew pozorom taki mały człowiek ma już swoje upodobania i preferencje :)

Ja zaopatrzyłam się w:

  •  miękki, bawełniany rożek - z myślą o pobycie w szpitalu i kilku pierwszych dniach. Okazało się, że Ufolinek tak polubił swój rożek, że nie rozstawał się z nim przez pierwsze trzy miesiące. Po około dwóch tygodniach po jego narodzinach odkryliśmy, że bardzo lubi być owijany i zaczęliśmy owijać rożek tetrową pieluszką tak aby rączki miał wzdłuż ciała. Na początku serce mnie bolało jak patrzyłam na takiego ubezwłasnowolnionego bidulka, ale z drugiej strony widziałam jego zadowoloną minę i to jaki dzięki temu czuje się bezpieczny. Dzięki owijaniu został praktycznie całkowicie wyeliminowany odruch moro, czyli gwałtowne, niekontrolowane ruchy rączek u niemowląt, które często są przyczyną wybudzania. Skutkiem tego był spokojny sen mojego synka. Bezcenne :) Gdybym wiedziała, że będzie lubił być owijany do końca trzeciego miesiąca, kupiłabym otulaczek. Ale myślę, że zanim dziecko nie przyjdzie na świat i zanim nie zaobserwujecie co lubi nie ma sensu wydawać pieniędzy, bo może się okazać, że absolutnie nie lubi być otulane.

Ufolinek w rożku - jeszcze zanim odkryliśmy, że lubi być otulany :)

  • kocyk - moim zdaniem przedmiot niezbędny, wielorakiego użytku. Najlepiej mieć kilka. Ja używam go jako przykrycie w wózku, do rozłożenia na kanapie, podłodze, wszędzie tam gdzie leży Ufolinek, a przede wszystkim do owijania go na czas dziennych drzemek.

Ufolinek otulony kocykiem

  • śpiworek - fajna rzecz, o ile dziecko lubi spać w śpiworku. Moje dziecię nie lubiło... Budziło się kilka razy w nocy, a rodzice zastanawiali się co jest przyczyną. W końcu ich oświeciło, przykryli dziecko na noc kołderką, po czym obudzili się o 6 zaniepokojeni faktem, że syn nadal śpi. Oczywiście pobiegli sprawdzić czy oddycha :D A dziecię spało jak aniołek z rączkami u góry z błogim wyrazem twarzy. Śpiworek wylądował w szafie... I można sobie zakładać, że dziecko się przyzwyczai. Mama może sobie chcieć. Bo przecież śpiworek jest fajny i dziecko się nie rozkopuje. A syn na to: "figa z makiem".

Ufolinek w śpiworku :)

  • kołderka - myślałam, że synek zacznie z niej korzystać jak wyrośnie ze śpiworka, tymczasem... sami już wiecie. Od dwóch tygodni w użyciu dziennym i nocnym :) 

Ufolinek pod kołderką :)


I tak to wygląda. A że każde dziecko jest inne, u Was może być zupełnie inaczej :)



środa, 19 listopada 2014

OD KIEDY DZIECKO POWINNO SPAĆ WE WŁASNYM POKOJU? - PRZEPROWADZKA UFOLINKA DO SWOJEGO KRÓLESTWA


Od kiedy dziecko powinno spać we własnym pokoju? Pewnie ile mam tyle opinii na ten temat. 
Wydaje mi się, że w dużej mierze zależy to od dziecka. Od tego jakie jest, czy ma problemy z zasypianiem, czy budzi się w nocy, czy potrzebuje bliskości, czy po prostu jest na to gotowe.

Ufolinek od samych narodzin nie miał problemu z zasypianiem i nieraz wprawiał w zdumienie znajomych i członków rodziny gdy odkładany o 20:00 do łóżeczka zasypiał sam w ciągu góra 5 minut nawet jeśli w pokoju obok odbywało się spotkanie towarzyskie :)
Poza tym od samego początku wiedział, że noc jest od spania. Skąd to wiedział, nie mam pojęcia. Może dzięki temu, że codziennie o tej samej godzinie odbywała się kąpiel i o tej samej godzinie wędrował do łóżeczka. W każdym bądź razie przesypiał całe noce budząc się tylko na karmienie. W pierwszym miesiącu budził się dwa razy w ciągu nocy, w trzecim już tylko raz około 3-4, a pod koniec trzeciego miesiąca w ogóle przestał się budzić. Bo karmienia o 6 rano nie można chyba zaliczyć do nocnych pobudek. Ku uciesze domowników, po tym karmieniu synek zasypia jeszcze na jakieś 2-3 godzinki :)

Gdy byłam w ciąży postanowiliśmy, że jak nie będzie żadnych problemów przeniesiemy Małego do własnego pokoiku jak skończy pół roku, aby nie był jeszcze do końca świadomy co się dzieje i nie rozpaczał z tego powodu. Gdy o tym wspominaliśmy wszyscy nam mówili: "zobaczycie jak się urodzi zmienicie zdanie i jeszcze zabierzecie go do swojego łóżka".
Zdania nie zmieniliśmy i nadal nie wyobrażamy sobie byśmy mogli spać w trójkę. Kilka razy zdarzyło się, że wzięłam synka na chwilę do łóżka w nocy, na przykład jak bolał go brzuszek, ale jak tylko usnął odkładałam go z powrotem do łóżeczka. Mało tego plany się zmieniły i z racji tego, że trafił nam się taki wyjątkowy egzemplarz przeprowadzka nastąpiła już jakiś czas temu, gdy Ufolinek skończył trzy miesiące. Odbyło się to bez żadnego problemu. Synek zasnął jak zwykle i przespał całą noc tak jak i noce wcześniej, a chyba nawet lepiej, bo nie budziły go odgłosy od strony naszego łóżka. I nie mam tu na myśli odgłosów "przytulania się", ale zwykłe nocne odgłosy kręcenia się w łóżku, pochrapywania czy wzdychania. Od tego dnia i ja zaczęłam lepiej sypiać, bo wprawdzie budzę się jak pojękuje, ale nie budzą mnie już jego westchnienia i kręcenie się przez sen. Póki co wyszło nam to na dobre. Jesteśmy bardzo zadowoleni z takiego rozwiązania, nawet jeśli co niektórzy posądzają nas o to, że jesteśmy wyrodnymi rodzicami ;)

A sam Ufolinek chyba jest zadowolony, bo codziennie rano gdy wchodzę do jego pokoju wita mnie przeogromnym uśmiechem, co jest najsłodszym widokiem na świecie :)

A oto Ufolinek w swoim królestwie :)