Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta niemowlaka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dieta niemowlaka. Pokaż wszystkie posty

środa, 1 lipca 2015

JADŁOSPIS JEDENASTOMIESIĘCZNEGO NIEMOWLAKA - MENU UFOLINKA - CZERWIEC


W czerwcu wyglądało to tak:



7:30 - śniadanie 
mleko Bebilon 2 (210 ml wody plus 7 miarek proszku)

11:30 - drugie śniadanie - zamiennie:
- kromka chleba lub bułka z chudą drobiową wędliną plus kefir do popicia, serkiem śmietankowym, serem żółtym lub z dżemem owocowym bez dodatku cukru

- serek homogenizowny Bieluch 150 ml lub jogurt Babydream bez dodatku cukru 200 ml

15:00 - obiad
250 ml tego co mamy na obiad np: potrawka z kurczaka, gulasz wołowy, zrazy wołowe, klopsiki w jakimś sosie, różne zupy, ryba zapiekana z warzywami, pierogi, naleśniki. Do tego ziemniaki, różne kasze, makaron lub ryż. Co drugi dzień żółtko. Okazyjnie słoiczek z rybką.

18:00 - deser 

owoce pokrojone w kosteczkę. Zamiennie arbuz, melon, banan, gruszka, jabłko, brzoskwinia, truskawki (na szczęście jednak nie jest na nic uczulony). Najbardziej lubi arbuza :)

20:00 - kolacja

kaszka mleczna wielozbożowa o smaku owocowym Bobovita bez dodatku cukru na gęsto podawana łyżeczką (140 ml wody i pięć łyżek stołowych kaszki).

Ufolinek pije nadal tylko sok rozcieńczony wodą (sok to około 15%). Wypija około 200-300 ml dziennie.


Poniżej:


poniedziałek, 8 czerwca 2015

PRZECHODZENIE ZE SŁOICZKÓW NA DOMOWE JEDZENIE - CZĘŚĆ III


To już ostatni post z tej serii. Rewolucja żywieniowa zakończyła się sukcesem. Jestem dumna zarówno z synka, jak i z siebie ;)
Ufolinek je już na obiad praktycznie to co my. Oczywiście czasami muszę mu podać coś innego, bo mamy akurat jakieś pikantne danie, ale nie stanowi to problemu, ponieważ zawsze zamrażam mu dwie porcje potrawy, którą jadł kilka dni wcześniej. Dzięki temu nie muszę specjalnie dla niego gotować osobnego obiadu. Po prostu wyciągam pojemniczek, w którym jest na przykład klopsik, cztery łyżeczki ryżu, marchewka oraz sosik, podgrzewam, rozdrabniam widelcem i gotowe. Już nawet na działkę nie zabieram słoiczków. W zeszłym tygodniu podałam synkowi słoiczek tylko raz, ale tylko dlatego że chciałam żeby zjadł rybkę, a przez długi weekend, który praktycznie cały spędziliśmy na działce, nie miałam kiedy jej przygotować.
Teraz jest bardzo dobry moment na samodzielne gotowanie dla dzieci, ponieważ pojawiły się młode warzywa. Co drugi dzień gościmy na rynku, gdzie zaopatrujemy się w młode marchewki, młode ziemniaczki czy buraczki. Mam nadzieję, że jest w nich choć trochę witamin...

W ubiegłym tygodniu Ufolinek jadł na zmianę:

A ku-ku! Jest coś do jedzenia?
  • botwinkę - która okazała się absolutnym hitem i numerem jeden na liście ulubionych potraw mojego chłopaczka. Bardzo się z tego cieszę, bo to samo zdrowie. Zupa była normalnie zaprawiona śmietaną. Jedyna różnica między naszą zupą, a jego polegała na tym, że do naszej dodałam odrobinę octu i cukru do smaku. 
  • klopsiki z mielonej piersi indyka w sosie koperkowym z marchewką. Do tego zamiennie ziemniaki lub ryż. Sos robiłam bez zasmażki. Zagęściłam go normalnie mąką i śmietaną. To drugie ulubione danie Ufolinka :)
  • zupa pomidorowa z ryżem, młodymi marchewkami oraz kawałkami kurczaka - zjadł, ale nie z takim entuzjazmem jak botwinkę.

Jeśli chodzi o inne aspekty rewolucji żywieniowej Ufolinka, to również zakończyły się sukcesem.
Synek zaczął jeść na drugie śniadanie kanapkę. Najbardziej lubi z dżemem owocowym. Kupuję mu dżemy, które w składzie mają wyłącznie owoce, pektynę oraz sok jabłkowy, który pełni rolę cukru. Dwa razy w tygodniu podaję mu również serek naturalny Bieluch, który w składzie ma wyłącznie mleko pasteryzowane oraz żywe kultury bakterii. Bardzo mu smakuje, zjada całe opakowanie. 

Ponadto zrezygnowaliśmy z wieczornej butli na rzecz kaszki podawanej łyżeczką. Ufolinek nawet nie zauważył różnicy. Teraz butelki używamy wyłącznie rano do podania mleczka.

Reasumując, bardzo się cieszę że w miarę szybko udało się wprowadzić założone zmiany. To dla mnie bardzo ważne, bo od sierpnia synek będzie chodził do Klubu Malucha i tam będzie jadł większość posiłków. Mam nadzieję, że nie będzie z tym problemu.


Poniżej:
PRZECHODZENIE ZE SŁOICZKÓW NA DOMOWE JEDZENIE - CZĘŚĆ I
PRZECHODZENIE ZE SŁOICZKÓW NA DOMOWE JEDZENIE - CZĘŚĆ II



wtorek, 2 czerwca 2015

JADŁOSPIS DZIESIĘCIOMIESIĘCZNEGO NIEMOWLAKA - MENU UFOLINKA - MAJ


Zapowiadałam na maj małą rewolucję w żywieniu Ufolinka. Osoby, które śledzą bloga wiedzą, że takowa miała miejsce :) Synek zjada na drugie śniadanie już nie tylko kaszkę, ale też kanapki, a na obiadek dostaje głównie to co my :)

Wygląda to tak:



7:30 - śniadanie - mleko Bebilon 2 (200 ml wody plus 7 miarek proszku)

11:30 - drugie śniadanie - zamiennie:
- kaszka mleczna wielozbożowa o smaku owocowym Bobovita bez dodatku cukru (110 ml wody i 4 łyżki stołowe kaszki) - z miseczki
- kanapka z dżemem bez cukru lub serkiem śmietankowym Turek

15:00 - obiad - zamiennie:
- to co ja upichcę dla nas np: potrawka z kurczaka, gulasz wołowy, klopsiki w jakimś sosie, różne zupy. Do tego ziemniaki, różne kasze, makaron lub ryż. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj i tutaj
- około 2 razy w tygodniu słoiczek 190 ml Bobovita lub Gerber


18:00 - deser - tutaj wiele opcji:
- starte jabłuszko lub gruszka plus kilka chrupków kukurydzianych lub ciasteczek Hipp
- starte jabłuszko lub gruszka z kleikiem ryżowym i jogurtem naturalnym

- jogurt naturalny z owocami ze słoiczka
- jabłuszko, gruszka, arbuz lub awokado w kawałeczkach (podaję mu, bo jak dostaje do rączki to za dużo na raz pakuje do buzi i się krztusi)

- ryż ze startym jabłuszkiem, jogurtem naturalnym i cynamonem
- kisiel z soku dla niemowląt (przepis tutaj)
- budyń na mleku modyfikowanym (przepis tutaj)
- serek naturalny Bieluch
- jogurty i twarożki dla niemowląt Gerber lub Babydrem bez dodatku cukru
- musy owocowe ze zbożami Bobovita lub Babydream bez dodatku cukru

20:00 - kolacja - kaszka mleczna ryżowa Bobovita o smaku bananowym bez dodatku cukru (200 ml wody i 3 łyżki stołowe kaszki) - z butelki

Ufolinek pije nadal tylko sok rozcieńczony wodą (sok to około 15%). Wypija około 200 ml dziennie.


Poniżej:
Jadłospis Ufolinka - listopad
Jadłospis Ufolinka - grudzień
Jadłospis Ufolinka - styczeń
Jadłospis Ufolinka - luty
Jadłospis Ufolinka - marzec



czwartek, 28 maja 2015

PRZECHODZENIE ZE SŁOICZKÓW NA DOMOWE JEDZENIE - CZĘŚĆ II


Za nami kolejny tydzień eksperymentów i kolejne trzy dania w menu Ufolinka.

  • Klopsiki z mielonego indyka w sosie pomidorowym z ziemniaczkami - pogniotłam jednego małego klopsika, małego ziemniaczka i pół marchewki. Dodałam sporo sosu. Zauważyłam, że jak danie jest bardziej płynne, synek chętniej je zjada. Jadł dwa razy, za każdym razem z apetytem :)
  • Zupa kalafiorowa - pogniotłam małego ziemniaczka, pół marchewki, trochę kalafiora, pietruszki i kawałek mięsa z kurczaka. Za pierwszym razem zjadł prawie wszystko, a innym razem zjadł dwie łyżeczki i zacisnął usta. Musiałam podać słoiczek :(
  • Potrawka z kurczaka z marchewką i ryżem - z tych trzech dań to właśnie potrawka zasmakowała Ufolinkowi najbardziej. A robiłam ją po raz pierwszy w życiu :) Nam również przypadła do gustu.

Reasumując, nie jest źle :) Na siedem dni w tygodniu, Ufolinek cztery razy zjadł domowe jedzenie. Podałam słoiczek jak odmówił kalafiorowej, w niedzielę jak byliśmy na działce, a innym razem ponieważ chciałam żeby zjadł rybkę. W kolejnym miesiącu zamierzam bazować gównie na domowym jedzeniu. 


Wczoraj nastąpił przełom w jedzeniu kanapek :) 
Ufolinek jest taki, że jak daje mu do posmakowania coś w kawałku to zwykle się krzywi i odwraca głowę. Dlatego postanowiłam chlebek posmarowany dżemem i pokrojony w kosteczkę dać mu do rączki. Podsunęłam mu talerz. Wziął jedną kosteczkę, cudnie rozpłaszczył ją w dłoni, po czym wpakował do buzi. Przekonał się jakie to dobre i już kolejne kosteczki przyjmował z mojej ręki. Zjadł całą kanapkę i jeszcze marudził jak się skończyła :) 
Mam nadzieję, że od teraz kanapki na stałe zagoszczą w jego menu.

Poniżej:
PRZECHODZENIE ZE SŁOICZKÓW NA DOMOWE JEDZENIE - CZĘŚĆ I




poniedziałek, 25 maja 2015

KISIEL I BUDYŃ DLA NIEMOWLAKA


Jakiś czas temu wprowadziłam do menu Ufolinka kisiel i budyń. Oczywiście nie takie z paczki. Robię je sama na podstawie przepisów znalezionych w necie. Są tak fajne, że postanowiłam się nimi z Wami podzielić :)

KISIEL - po 6 miesiącu

składniki:

  • 200 ml soku dla niemowląt typu Bobofrut
  • łyżka stołowa mąki ziemniaczanej

przygotowanie:
  • 100 ml soku zagotować 
  • do 100 ml soku dodać mąkę i rozmieszać
  • mieszankę powoli wlać do gotującego się soku intensywnie mieszając


BUDYŃ - po 7 miesiącu

składniki:
  • 120 ml wody
  • żółtko
  • łyżeczka mąki ziemniaczanej
  • 4 miarki mleka modyfikowanego

przygotowanie:
  • 80 ml wody zagotować
  • żółtko wymieszać z 20 ml wody i mąką ziemniaczaną
  • mieszankę wlać do gotującej się wody
  • mieszać dopóki masa nie zgęstnieje
  • czekać aż masa przestygnie do momentu aż będzie ciepła
  • dodać mleko modyfikowane rozrobione w 20 ml wody
  • opcjonalnie można dodać sok owocowy

Ufolinek zarówno kisiel, jak i budyń uwielbia :)  Dlatego szczerze polecam :)



poniedziałek, 18 maja 2015

PRZECHODZENIE ZE SŁOICZKÓW NA DOMOWE JEDZENIE - CZĘŚĆ I


Jeśli śledzicie bloga, to wiecie że postanowiłam, iż w maju zaczniemy przechodzić ze słoiczków na domowe jedzenie.
Okazało się, że nie jest to takie proste jak mogło się wydawać...

  • Pierwsza próba skończyła się fiaskiem. Ufolinek dostał kurczaka w sosie z pomidorów, cukinii cebuli i papryki z dodatkiem kaszy jaglanej. Stanowczo odmówił jedzenia... Z tym, że doszłam do wniosku iż to ja popełniłam błąd. Dałam mu za dużo kaszy i mięska. Tymczasem w słoiczkach mamy głównie sosik z rozdrobnionymi warzywkami i tylko trochę zmiksowanego mięsa. Po prostu postawiłam mu za wysoko poprzeczkę. Pierwszy raz przekonałam się jak to jest gdy dziecko zaciska usta i wykrzywia się na widok łyżeczki.
  • Kolejna próba to łosoś pieczony w folii z przyprawami i puree z ziemniaków. Skończyło się podgrzewaniem słoiczka...
  • Na trzeci rzut poszły rozdrobnione zrazy wołowe (bez środka) oraz ziemniaki z sosem. Na powrót zaczęłam wierzyć we własne zdolności kulinarne, bo Ufolinek zjadł całą porcję :)
  • Przyszła kolej na domową zupkę. Padło na ogórkową. Jedyna różnica między ogórkową jaką my zjedliśmy polegała na tym, że nasza była zabielona śmietaną, a Ufolinkowa zagęszczona kleikiem ryżowym. Rozgniotłam mu ziemniaczka i marchewkę oraz wkroiłam trochę kurczaka z zupy. Punkt dla mnie - zjadł :)
  • Zrazy wołowe Ufolinkowi zasmakowały, więc postanowiłam ugotować gulasz wołowy. Akurat wołowy robię bardzo prosto, bo dodaję tylko trochę cebuli, a sos zaciągam mąką. Wychodzi bardzo smaczny. Ufolinek jest tego samego zdania. Zjadł z kaszą gryczaną.
  • Ugotowałam kolejną zupę. Tym razem krupnik. Podobnie jak w przypadku ogórkowej, rozgniotłam ziemniaczka, marchewkę i dodałam trochę kurczaka z zupy. Zjadł :)

Synek obiady przygotowane przeze mnie dostawał na zmianę ze słoiczkami. Niestety ostatnie dni upłynęły nam pod znakiem ząbkowania i Ufolinek często odmawiał jedzenia obiadków, niezależnie czy były ugotowane przez mnie czy Bobovitę :(

Jeśli chodzi o mój ambitny plan wprowadzenia mu na drugie śniadanie kanapek, to synek uznał że nikt mu kaszki nie będzie zabierał dla jakiegoś suchego żarcia... No i wcina dalej tą swoją ukochaną kaszkę, a chlebek dostaje czasami na podwieczorek. Próbowałam dawać mu pokrojone w kosteczkę kanapki z masłem, dżemem, serkiem śmietankowym. Ale najbardziej lubi suchy...

c.d.n.



piątek, 1 maja 2015

JADŁOSPIS DZIEWIĘCIOMIESIĘCZNEGO NIEMOWLAKA - MENU UFOLINKA


W kwietniu menu Ufolinka wyglądało następująco:


7:30 - mleko Bebilon 2 (180 ml plus 6 miarek proszku)
11:30 - kaszka mleczna wielozbożowa o smaku owocowym Bobovita bez dodatku cukru (110 ml wody i 4 łyżki stołowe kaszki) - z miseczki
14:30 - 190 ml obiadku z mięskiem lub rybką (dwa razy w tygodniu) oraz co drugi dzień z połową żółtka
17:30 - zamiennie:
- starte jabłuszko lub gruszka plus kilka chrupków kukurydzianych albo kawałek chlebka
- jogurt bądź twarożek dla niemowląt Bobovita lub Gerber bez dodatku cukru
20:00 - kaszka mleczna ryżowo-kukurydziana Bobovita o smaku bananowym bez dodatku cukru (200 ml wody i 3 łyżki stołowe kaszki) - z butelki

Ufolinek w końcu zaczął więcej pić. To zasługa jego starszych kuzynów :) Dorwał się do ich butelki Kubuś Waterr i nie mógł się oderwać. Postanowiłam mu taką kupić i używać zamiast kubka niekapka. Jest o tyle fajna, że ma ustnik z niekapkiem. Ufolinek tak lubi z niej pić, że wypija teraz zamiast 100 ml dziennie, aż 200-300 ml, z czego ogromnie się cieszę. Nadal preferuje soki (rozcieńczam mu z wodą, soczek to jakieś 15%, ale dzięki nowej butelce wypija też czasami czystą wodę :) Ostatnio kupiłam mu herbatkę owocową Hipp, która jest słodzona izomaltulozą zamiast cukru, dzięki czemu nie powoduje próchnicy. Niestety nie bardzo mu zasmakowała. 

Ufolinek ma już 8 ząbków, w związku z czym postanowiłam, że
kończymy ze słoiczkami i przechodzimy na domowe jedzenie. Jemy raczej zdrowo, unikamy smażenia, mocno przetworzonej żywności oraz niezdrowych dodatków typu glutaminian sodu. Dlatego myślę, że może zacząć jeść na obiad to co my. Oczywiście nie zawsze i nie wszystko, ale stopniowo będziemy próbować. Jestem ciekawa czy zasmakuje mu moja kuchnia... Na pierwszy rzut idzie krupnik oraz kurczak w sosie z pomidorami, cukinią, papryką, cebulą oraz przyprawami z dodatkiem kaszy bądź ryżu. W przyszłym miesiącu dokładnie napiszę jakich potraw Ufolinek spróbował i czy mu smakowały.

Ponadto zamierzam wprowadzić normalny nabiał typu: jogurt naturalny, twarożek, serek typu Turek śmietankowy jako dodatek do chlebka. A także kaszę gryczaną i jaglaną.

Chciałabym też aby na drugie śniadanie jadł przynajmniej co drugi dzień kanapkę z masełkiem, konfiturą, drobiową wędliną lub serkiem śmietankowym.

Zamierzam również zrezygnować z wieczornej butelki na rzecz kaszki podawanej łyżeczką. Nie mam tylko pomysłu w czym podawać poranne mleczko. Chciałabym już zrezygnować z butelki. Może Wy coś podpowiecie?

W maju czeka Ufolinka rewolucja żywieniowa. Zobaczymy jak ją przyjmie. 


Poniżej:

środa, 1 kwietnia 2015

JADŁOSPIS OŚMIOMIESIĘCZNEGO NIEMOWLAKA - MENU UFOLINKA - MARZEC


W marcu w menu Ufolinka niewiele się zmieniło. W zasadzie tylko porcje mleczka się zwiększyły.


8:00 - 180 ml mleczka Bebilon 2
11:00 - zamiennie:

- kaszka manna na gęsto Bobovita
bez cukru (80 ml wody, 3 łyżki stołowe kaszki plus pół słoiczka owoców lub starte jabłuszko lub rozgnieciony banan) - jakieś 180 ml
- jogurt bądź twarożek Gerber 190 ml po 6-8 m-cu
14:00 - 190 ml obiadku z mięskiem lub rybką oraz co drugi dzień z połową żółtka
17:00 - 180 ml mleczka Bebilon 2
20:00 - zamiennie:
- 210 ml kaszki mlecznej ryżowo-kukurydzianej Bobovita o smaku bananowym bez dodatku cukru (3 łyżki stołowe) - z butelki
- 210 ml kaszki manny (jeśli nie była na drugie śniadanie) - z butelki

Nadal pije wyłącznie sok rozcieńczony z wodą. Około 100 ml dziennie. 

Od czasu do czasu dostaje też chrupki do pochrupania :)

W końcu kończymy ekspozycję na gluten. Za dwa dni Ufolinek dostanie swój pierwszy chlebek oraz kaszkę wielozbożową. Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze :)

Poniżej:

Jadłospis Ufolinka - listopad
Jadłospis Ufolinka - grudzień
Jadłospis Ufolinka - styczeń




piątek, 6 marca 2015

ROZSZERZANIE DIETY NIEMOWLAKA CZĘŚĆ IV - JOGURTY


Jogurt można zaserwować już 6-miesięcznemu dziecku, pod warunkiem, że będzie przeznaczony dla tak małych dzieci. Powinien zawierać mniej białka niż normalny deser, ale za to być wzbogacony o wapń, magnez i witaminę B2. 

Zwykły jogurt zgodnie ze schematem żywienia może jeść dziecko, które ukończyło 10 m-cy. Aczkolwiek można spróbować podać już 8-miesięcznemu niemowlęciu. Jednak należy go podawać stopniowo, w małych ilościach, na przykład po jednej łyżeczce jako dodatek do owocowego deserku. Jeśli w ciągu kilku dni pojawią się niepokojące objawy (np. wysypka, katar, biegunka), dziecko prawdopodobnie jest uczulone ma mleko krowie.

Trochę się zgapiłam i pierwszy jogurt Ufolinek dostał dopiero jak skończył 7 miesięcy. Zgodnie z moim postanowieniem - zero cukru do ukończenia pierwszego roku życia, postanowiłam zakupić jogurt bez dodatku cukru.
I oczywiście zaczęły się schody. Po przejrzeniu etykiet wszystkich dostępnych na polskim rynku jogurtów dla niemowlaków znalazłam TRZY bez dodatku cukru !!! 

  • Bobovita Owoce leśne z naturalnym jogurtem. Fakt - kwaśny. Ale Ufolinkowi zasmakował :)

  • Gerber - Mus z owocami leśnymi i jogurtem po 6 m-cu
  • Gerber - Owocowy krem z jogurtem po 6 m-cu



Od kuzynów ze Szkocji dostałam jogurt Hipp z mango i bananem bez dodatku cukru. Ale w Polsce nie jest dostępny :(
Sprawdzałam na Allegro i znalazłam jogurty Hipp bez cukru przeznaczone na rynek niemiecki.

Nie rozumiem po co do owocowych jogurtów dla niemowląt ładują cukier. Zastanawiałam się i zastanawiałam i doszłam do wniosku, że jeżeli nie wiadomo o co chodzi, widocznie chodzi o pieniądze. Bo pewnie taniej jest posłodzić niż dodać więcej owoców, które "posłodziłby" jogurt w sposób naturalny.

W tej sytuacji postanowiłam zasięgnąć opinii pediatry czy mogę podawać Małemu normalny jogurt naturalny. Dodawałabym do niego owoce i miałabym pyszny i pełnowartościowy posiłek dla Ufolinka. Pani doktor powiedziała,  że za miesiąc mogę spróbować. 

Póki co Ufolinek zajada się jogurtami trzy razy w tygodniu na drugie śniadanie. Zamiast kaszki manny z owocami. Wówczas kaszkę mannę dostaje na kolację (w ramach ekspozycji na gluten).



Poniżej:
ROZSZERZANIE DIETY NIEMOWLAKA CZĘŚĆ I - WARZYWA I OWOCE
ROZSZERZANIE DIETY NIEMOWLAKA CZĘŚĆ II - KASZKI
ROZSZERZANIE DIETY NIEMOWLAKA CZĘŚĆ III - JAJKO W DIECIE NIEMOWLAKA



poniedziałek, 2 marca 2015

JADŁOSPIS SIEDMIOMIESIĘCZNEGO NIEMOWLAKA - MENU UFOLINKA - LUTY


8:00 - 150 ml mleczka Bebilon 2
11:00 - zamiennie:
- kaszka manna na gęsto Bobovita bez cukru (70 ml wody, 3 łyżki stołowe kaszki plus pół słoiczka owoców lub starte jabłuszko lub rozgnieciony banan) - jakieś 180 ml
- jogurt bądź twarożek Gerber 190 ml po 6 m-cu
14:00 - 190 ml obiadku z mięskiem lub rybką oraz co drugi dzień z połową żółtka
17:00 - 150 ml mleczka Bebilon 2
20:00 - zamiennie:
- 210 ml kaszki mlecznej ryżowo-kukurydzianej Bobovita o smaku bananowym bez dodatku cukru (3 łyżki stołowe) - z butelki
- 210 ml kaszki manny (jeśli nie była na drugie śniadanie) - z butelki



Ufolinek dostaje też chrupki kukurydziane w ramach nauki gryzienia - idzie mu świetnie :)

Z wodą cały czas kiepsko, aczkolwiek oszukuję go jak mogę i na 100 ml wody dodaję tylko 10 ml soczku :)

Poniżej:



niedziela, 1 lutego 2015

JADŁOSPIS SZEŚCIOMIESIĘCZNEGO NIEMOWLAKA - MENU UFOLINKA - STYCZEŃ


Trochę się u nas w tym względzie zmieniło, gdyż Ufolinek ma teraz większe zapotrzebowanie kaloryczne i doszedł mu jeden posiłek. Cieszy mnie to niezmiernie, bo chciałabym aby podobnie jak ja jadł pięć razy dziennie co około trzy godziny. Ponoć tak jest najzdrowiej zarówno dla takiego malucha jak i dorosłego. 
Doszło nam drugie śniadanko i teraz wygląda to tak:

8:00 - 150 ml mleczka Bebilon 2
11:00 - kaszka na gęsto (60 ml wody plus 2 łyżki stołowe kaszki bezsmakowej lub jabłkowej bez dodatku cukru plus pół słoiczka owoców)
14:00 - 190 ml obiadku z mięskiem lub rybką oraz co drugi dzień z połową żółtka
17:00 - 120 ml mleczka Bebilon 2 z łyżką stołową kaszki manny Bobovita bez dodatku cukru w ramach wprowadzania glutenu
20:00 - 180 ml kaszki mlecznej ryżowo-kukurydzianej Bobovita o smaku bananowym bez dodatku cukru (3 łyżki stołowe)

Ufolinek nadal pije niewiele. W sumie około 60 ml dziennie. Zwykle sok Bobofrut rozcieńczony z wodą. Wody i herbatek nadal nie chce. Soku wypiłby więcej, ale mu nie daje, ponieważ jak wypije za dużo zwraca pokarm :(


Poniżej:
Jadłospis Ufolinka - listopad
Jadłospis Ufolinka - grudzień



czwartek, 22 stycznia 2015

ROZSZERZANIE DIETY NIEMOWLAKA CZĘŚĆ III - JAJKO W DIECIE NIEMOWLAKA





Żółtko jajka to koncentrat cennych witamin, minerałów i kwasów tłuszczowych. Żółtko jest bogatym źródłem:

  • żelaza, 
  • wapnia, 
  • fosforu, 
  • cynku, 
  • witamin z grupy B, 
  • rozpuszczalnych w tłuszczach witamin A i E, 
  • przeciwutleniaczy wpływających na zdrowie między innymi układu nerwowego oraz oczu 
  • kwasów omega-3 wpływających na pracę mózgu i rozwój wzroku 


Dlatego ważne jest aby znalazło się w menu niemowlęcia.

Zgodnie ze schematem żywienia niemowląt obowiązującym do 2014 roku zaczynamy dziecku podawać pół żółtka co drugi dzień w siódmym miesiącu życia. Najlepiej z ugotowanego na twardo jajka wyjąć żółtko, rozgnieść je i dodać do zupki czy obiadku. Tak jak w przypadku każdej nowości w diecie naszego dziecka, bacznie je obserwujemy pod kątem reakcji alergicznej. Gdy wszystko jest w porządku od dziewiątego miesiąca serwujemy żółtko codziennie.

Inaczej sprawa ma się z białkiem. Białko jaja kurzego jest silnym alergenem. Dlatego pojawia się w diecie dziecka stosunkowo późno, bo dopiero w jedenastym miesiącu życia. Ale nie ma powodu do zmartwień, ponieważ białko w przeciwieństwie do żółtka jest mało wartościowe.

Jeśli dziecko dobrze reaguje również na białko już pod koniec pierwszego roku życia może jeść dania z całym jajkiem typu jajecznica, naleśniki czy wypieki.

W 2014 roku wprowadzono kilka zmian do schematu żywienia niemowląt. Jedną z nich jest możliwość wprowadzania całego jaja już od 5-6 m-ca życia 3-4 razy w tygodniu. 


Dzieciom warto kupować jajka ze stempelkiem 0 lub 1. Są droższe od tych z 2 i 3, ale na pewno bardziej wartościowe. No i nie zapominajmy o sprawdzaniu daty ważności. 

A jak to wygląda u nas?

Szczerze mówiąc, nie wiedziałam, że są nowe zalecenia dotyczące wprowadzania jajka do menu dziecka. Poczekałam z wprowadzeniem żółtka aż Ufolinek skończył 6 miesięcy i tydzień. Najpierw chciałam zobaczyć jak reaguje na mleko następne. 
Wspominałam już wcześniej, że boję się wprowadzenia żółtka, bo jako niemowlę byłam na nie uczulona, co objawiało się wymiotami. Kupiłam małemu burżujowi jajka ekologiczne, dwa razy droższe niż jajka ściółkowe z 2, które normalnie kupuję. Ugotowałam jedno na twardo. Wydłubałam pół żółtka, rozgniotłam i dodałam do słoiczkowego obiadku. Z duszą na ramieniu oczekiwałam reakcji... Nic się nie wydarzyło :) Ufolinek je żółtko co drugi dzień już od ponad tygodnia i wszystko wskazuje na to, że nie odziedziczył alergii po mamie. Odetchnęłam z ulgą. Już się nie mogę doczekać jak zje swoją pierwszą jajecznicę i naleśniki :)

Jeszcze jedna ważna rzecz. Czytajcie etykiety na słoiczkach z obiadkami. Okazuje się, że niektóre mają już w swoim składzie żółtko! Na przykład obiadki Bobovity: ziemniaczki z kurczakiem i kabaczkiem oraz warzywa z delikatną wołowiną.


Poniżej:
ROZSZERZANIE DIETY NIEMOWLAKA CZĘŚĆ I - WARZYWA I OWOCE
ROZSZERZANIE DIETY NIEMOWLAKA CZĘŚĆ II - KASZKI




piątek, 2 stycznia 2015

JADŁOSPIS PIĘCIOMIESIĘCZNEGO NIEMOWLAKA - MENU UFOLINKA - GRUDZIEŃ


W połowie grudnia wszystko nam się pozmieniało. A wszystko przez to, że Ufolinek zaczął przesypiać 12 godzin bez jedzenia. Śpi od 20 do 8. Cudownie! Ale... Oczywiście jest ale, bo jak tu zmieścić 5 posiłków (4 posiłki mleczne i obiadek) plus owoce i napoje w ciągu 12 godzin, skoro dziecię karmione co trzy godziny ulewa pokarm? Próbowałam zmniejszyć porcję, ale i to nie zdało egzaminu. W końcu postanowiłam dostosować się do potrzeb własnego dziecka, a nie do tego co piszą w mądrych książkach i przeszliśmy na czterogodzinny schemat żywienia. Ufolinek dostaje wprawdzie jeden posiłek mleczny mniej, ale za to nie ulewa i wygląda na najedzonego. Inaczej nie przesypiałby chyba 12 godzin. Zobaczymy jak odbije się to na jego wadze. Będę go bacznie obserwować. Póki co nie mam powodów do zmartwień, ponieważ waży ponad 8 kilogramów i jest na 50 centylu na siatce centylowej. Chociaż w sumie był już na 75. Więc może powinnam się martwić? No nic, za dwa tygodnie idziemy na szczepienie i wtedy pogadam na ten temat z pediatrą.

Póki co wygląda to tak:

8:00 - 150 ml mleczka Bebilon
10:00 - 60 ml deserku (najczęściej jabłuszko w kombinacji z innymi owocami Gerber lub Bobovita)
12:00 - 125 ml obiadku z mięskiem lub rybką (najczęściej Gerber lub Bobovita) oraz łyżką stołową kaszki mannej Nestle (w ramach wprowadzania glutenu)
16:00 - 150 ml mleczka Bebilon
19:45 - 150 ml kaszki bezmlecznej ryżowej Bobovita o smaku waniliowym bez cukru lub mlecznej ryżowo-kukurydzianej Bobovita Ekspert dla odporności o smaku bananowym bez cukru

Około dwie godziny po posiłkach Ufolinek dostaje około 20-30 ml soczku Bobofrut rozcieńczonego z wodą. Niestety samej wody ani herbatek ziołowych nadal pić nie chce :( Na szczęście jeśli chodzi o jedzenie nie wybrzydza i smakuje mu jak dotąd wszystko co mu podaję. 

Przed nami kolejne zmiany. Od soboty wprowadzamy pół żółtka co drugi dzień. Boję się tego żółtka, bo jak byłam mała sama go nie tolerowałam i z tego co opowiadała mi mama wymiotowałam po nim dalej niż widziałam. Mam nadzieję, że Ufolinek nie będzie dostarczał mi takich atrakcji i wszystko będzie dobrze.



Tutaj: Jadłospis Ufolinka w poprzednich miesiącach

A poniżej kolejne miesiące:
Jadłospis sześciomiesięcznego Ufolinka
Jadłospis siedmiomiesięcznego Ufolinka
Jadłospis ośmiomiesięcznego Ufolinka
Jadłospis dziewięciomiesięcznego Ufolinka
Jadłospis dziesięciomiesiecznego Ufolinka
Jadłospis jedenastomiesięcznego Ufolinka



środa, 17 grudnia 2014

KASZKI BEZ DODATKU CUKRU - ZNALEZIENIE, MISJA PRAWIE NIEMOŻLIWA!


Chciałabym wyrobić u Ufolinka dobre nawyki żywieniowe już od najmłodszych lat.
Tymczasem ostatnio przekonałam się, że znalezienie niesłodzonej żywności w dziale dla niemowląt graniczy z cudem! W jednym z supermarketów stałam chyba z godzinę czytając etykiety poszczególnych kaszek (chwała, ze mam cierpliwe dziecko!) i większość z nich ma niestety w swoim składzie cukier, nierzadko kryjący się pod inną nazwą! Na szczęście znalazłam też takie, w których cukier występuje wyłącznie pod postacią cukrów naturalnych, na przykład z owoców. Oto one:

KASZKI BOBOVITA:
  • mleczno-ryżowo-kukurydziana Expert dla odporności po 4 m-cu 
  • mleczno-ryżowo-kukurydziana o smaku bananowym Expert dla odporności po 4 m 
  • mleczna ryżowa o smaku waniliowym po 4 m-cu
  • mleczna ryżowa o smaku bananowym - z naklejką bez cukru
  • mleczna ryżowo-kukurydziana o smaku bananowym - z naklejką bez cukru
  • mleczno-wielozbożowa o smaku gruszkowo-sucharkowym po 6 m-cu
  • mleczno-wielozbożowa o smaku owocowym Smaczna Kolacja po 6 m-cu
  • mleczno-wielozbożowa pełnoziarnista po 6 m-cu
  • mleczno-pszenno-owsiano-jaglana Expert dla odporności po 8 m-cu
  • mleczno-wielozbożowa bananowo-pomarańczowa po 12 m-cu
  • mleczno-ryżowa owocowo-waniliowa po 12 m-cu

KASZKI NESTLE:
  • mleczna manna po 4 m-cu 
  • mleczno-pszenna z biszkoptami po 6 m-cu
  • 5 zbóż z lipą Zdrowy Brzuszek po 6 m-cu
  • 8 zbóż Zdrowy Brzuszek po 6 m-cu
  • owsiano-pszenna ze śliwką Zdrowy Brzuszek po 8 m-cu

KASZKI HIPP:
  • mleczna Na Dobranoc ryż z jabłkami BIO po 4 m-cu
  • mleczna o smaku bananowym z sucharkiem BIO po 4 m-cu
  • mleczna Na Dobranoc Owsianka z jabłkami BIO po 5 m-cu
  • mleczno-wielozbożowa Na Dobranoc Banany Bio po 5 m-cu
  • Musli bananowo-jabłkowa BIO po 6 m-cu
  • 7 ziaren BIO po 6 m-cu
  • mleczno-pszenna o smaku waniliowym po 6 m-cu
  • mleczna o smaku biszkopta BIO po 6 m-cu
  • mleczna owocowo-jogurtowa BIO po 8 m-cu

KASZKI HOLLE:
  • ekologiczna z płatków ryżowych po 4 m-cu
  • ekologiczna z prosa po 4 m-cu
  • ekologiczna jaglana z ryżem po 4 m-cu
  • ekologiczna manna po 4 m-cu
  • ekologiczna orkiszowa po 4 m-cu
  • ekologiczna z płatków owsianych po 4 m-cu
  • ekologiczna musli po 4 m-cu
  • ekologiczna mleczna z prosa po 4 m-cu
  • ekologiczna mleczna orkiszowa po 4 m-cu
  • ekologiczna z prosa jabłkowo-gruszkowa po 6 m-cu
  • ekologiczna 3 zboża po 6 m-cu
  • ekologiczna mleczna bananowa po 6 m-cu

Wbrew pozorom trochę się tego uzbierało. Niestety te kaszki są zwykle droższe od tych nafaszerowanych cukrem, ale myślę że warto zainwestować w zdrowie własnego dziecka :)

Póki co zakupiłam:
  • mleczno-ryżowo-kukurydziana o smaku bananowym Expert dla odporności po 4 m 
  • mleczna ryżowa o smaku waniliowym po 4 m-cu
  • mleczna manna po 4 m-cu 
  • mleczna Na Dobranoc ryż z jabłkami BIO po 4 m-cu

A może znacie jeszcze jakieś inne bezcukrowe kaszki?


sobota, 13 grudnia 2014

ROZSZERZANIE DIETY NIEMOWLAKA CZĘŚĆ II - KASZKI
























Kaszki to wysoko przetworzone, rozdrobnione ziarna zbóż, które dostarczają naszym dzieciom wiele witamin i składników mineralnych.


W zależności od tego czy dziecko jest karmione mlekiem mamy czy mlekiem modyfikowanym wprowadzamy kaszkę odpowiednio dla dzieci karmionych piersią w siódmym miesiącu życia, a karmionych mm już w piątym miesiącu życia. Jednak tak naprawdę wszystko jak zwykle zależy od dziecko. Bo jeśli nasz bobas najada się mlekiem i dobrze przybiera na wadze, kaszkę bezglutenową możemy wprowadzić później.

Kaszki dzielą się na:

  • mleczne i bezmleczne
Do przygotowania tych pierwszych używamy wody przegotowanej, gdyż jak sama nazwa wskazuje zawierają już w sobie mleko modyfikowane. Natomiast kaszkę bezmleczną dosypujemy do wody przegotowanej z mlekiem modyfikowanym. Niby wygodniejsze w przygotowaniu są kaszki mleczne, jednak uważam że na początek bezpieczniejsze dla naszego malucha są bezmleczne. Dlatego, że jeśli nasze dziecko ma wrażliwy brzuszek może źle znieść mleko jakie znajduje się w kaszce, bo na przykład przyzwyczajone jest do Bebilonu. Dlatego warto wiedzieć jakie mleko modyfikowane zawierają kaszki poszczególnych producentów. I tak: 
Bobovita - Bebiko
Nestle - Nan
Hipp - Hipp

  • kaszki smakowe i bezsmakowe
Niestety kaszki smakowe zwykle są dosładzane sporą ilością cukru. Warto więc czytać etykiety.

  • bezglutenowe i glutenowe
Kaszki bezglutenowe to te od których rozpoczynamy naszą przygodę z kaszkami. Na początku zwykle podaje się kaszki ryżowe bądź kukurydzane.

Natomiast do glutenu musimy nasze dziecko przyzwyczajać stopniowo. 
Jeśli karmimy piersią wprowadzanie glutenu powinno się rozpocząć nie wcześniej niż w piątym i nie później niż w szóstym miesiącu życia dziecka. W pierwszych dwóch miesiącach niemowlę powinno otrzymywać jeden posiłek z 3 g glutenu czyli na przykład pół łyżeczki kaszy manny w ciągu doby. Po tym czasie można podawać gluten bez ograniczeń.
Jeśli karmimy mlekiem modyfikowanym to zgodnie ze schematem żywienia wprowadzanie glutenu podzielone jest na dwa etapy i trwa cztery miesiące. Pierwszy z nich powinien mieć miejsce w szóstym i siódmym miesiącu życia dziecka. Wówczas powinno otrzymywać jeden posiłek z 3 g glutenu czyli na przykład pół łyżeczki kaszy manny w ciągu doby. W etapie drugim, w ósmym i dziewiątym miesiącu życia zwiększamy ilość produktu glutenowego do 6 g (płaska łyżeczka) w ciągu doby.

  • z cukrem i bez zawartości cukru - na ten temat już wkrótce będzie osobny post

Na koniec jeszcze parę słów o kleiku. Czy różni się od kaszki? Ano tym, że dostarcza dziecku niemal wyłącznie węglowodanów złożonych. A więc jest źródłem energii o śladowej ilości białka i składników mineralnych. Są to tak zwane puste kalorie. Więc wydaje mi się, że wybór między kleikiem a kaszką jest oczywisty. Jedynie w przypadku dzieci słabo przybierających na wadze podawanie kleiku jest uzasadnione. Natomiast jeśli chcemy dostarczyć naszym dzieciom tego co najlepsze, aby budować ich odporność, a nie tylko tuczyć wybierzmy kaszki.

Kaszka może mieć konsystencję gęstą lub bardziej płynną. Jednakże zarówno jedną jak i drugą można podawać łyżeczką. Jednak jeśli nasze dziecko nalega by podawać mu kaszkę w butelce przyda się specjalny smoczek, na przykład trójprzepływowy Avent, ponieważ zwykłe się najzwyczajniej zapchają, co niejedno dziecię nieźle wkurza :)


A jak to wygląda u nas?
A całkiem dobrze :) Ufolinek zaczął dostawać produkty zbożowe w momencie gdy ukończył cztery miesiące. Przez pierwsze dwa tygodnie do nocnej butelki wsypywałam mu trochę kleiku ryżowego bądź kukurydzianego. Kleik z racji tego, że jest łagodniejszy dla małego brzuszka i chciałam zobaczyć jak Ufolinek zareaguje na zboża. Zareagował dobrze. Przyszedł czas na kaszki. Kupiłam bezmleczną ryżową o smaku waniliowym Bobovita po 4 miesiącu bez zawartości cukru oraz mleczną ryżowo-kukurydzianą o smaku bananowym Bobovita Ekspert dla odporności po czwartym miesiącu również bez zawartości cukru. Podaję mu na zmianę. Tą pierwszą tak jak jest napisane na opakowaniu. Natomiast drugiej wsypuję znacznie mniej, gdyż po sugerowanej dawce bolał go brzuszek i miał zaparcie. Obie kaszki są po przygotowaniu półpłynne. Z racji ich konsystencji i tego, że Ufolinek dostaje je na noc podaje mu je w butelce ze smoczkiem trójprzepływowym. Jak wprowadzę mu kaszkę na śniadanie w formie gęstej papki będzie dostawal łyżeczką. Jakoś nie mam serca pozbawiać go butelki przed snem :) A tak pije, aż oczka same mu się zamykają z rozkoszy :)
Jeśli chodzi o gluten to kupiłam kaszkę mleczną mannę Nestle i podaję mu zgodnie z informacją zamieszczoną na opakowaniu. Póki co wszystko dobrze :)

ROZSZERZANIE DIETY NIEMOWLAKA CZĘŚĆ I - WARZYWA I OWOCE


wtorek, 9 grudnia 2014

ROZSZERZANIE DIETY NIEMOWLAKA CZĘŚĆ I - WARZYWA I OWOCE




Z racji tego, że Ufolinek jest karmiony butelką, pokarmy stałe zaczęłam mu wprowadzać zgodnie z najnowszymi schematami żywienia niemowląt już na początku piątego miesiąca życia.

Kiedyś myślałam, że będę dziecku gotowała sama. Jednak po konsultacji z pediatrą i przeczytaniu kilku artykułów na temat żywienia niemowląt, zmieniłam zdanie i zostałam "słoiczkową mamą". Głównie dlatego, że nie mam dostępu do ekologicznych warzyw, a nie mam pewności że marchewka kupiona na pobliskim czy nawet dalszym targowisku nie rosła przy autostradzie. Pozostaje mi wierzyć zapewnieniom producentów żywności dla dzieci o najwyższej jakości produktów, z których przygotowywane są dania w słoiczkach. 
Poza tym ciężko było by mi komponować takie dania jakie mają w swojej ofercie Gerber, Bobovita czy Hipp. Wcześniej nie miałam pojęcia, że jest aż taki wybór. 

Na pierwszy rzut poszły warzywa. Ponoć lepiej zacząć od warzyw ze względu na to, że jeśli dziecko rozsmakuje się w słodkich owocach to nie będzie chciało mdłych warzyw. Chociaż teraz tego nie rozumiem, bo wbrew pozorom to słoikowe warzywne obiadki są znacznie słodsze niż deserki owocowe, z których większość bazuje na kwaskowym jabłuszku. A wiem co mówię, bo wszystko co daję synkowi najpierw próbuję. Jak na razie wszystko mi smakowało :)

Wszyscy nam mówili, że za pierwszym razem wszystko i wszyscy będą w marchewce, bo maluch po prostu nie będzie widział co zrobić z jedzonkiem. Przykryliśmy więc Ufolina od szyji po stopy :) Okazało się to zbyteczne. Nasza pociecha od razu załapała o co chodzi w jedzeniu z łyżeczki. Pięknie połykał, nic nie wypluwał i zdawał się być zachwycony nowymi doznaniami. Rośnie nam prawdziwy smakosz :)

Zaczęliśmy jak to zwykle bywa od marchewki. Oczywiście nie od całego słoiczka. Na początku słoiczek dzieliłam na trzy porcje. Niestety marchewka to nie był dobry pomysł, ponieważ Ufolinek dostał zaparcia i bolał go brzuszek. A myślałam, że nie ma nic lepszego niż marchewka dla takiego malucha... Z racji tego, że nie mógł bidulek się wypróżnić podałam mu trochę jabłuszka. Pomogło :) Marchewkę na jakiś czas odstawiliśmy w kąt. Na drugi rzut poszła dynia z ziemniaczkiem, która okazała się hitem i ulubionym daniem Ufolinka. Potem podałam szpinak z ziemniaczkiem i zupkę jarzynową. Dopiero parę dni temu zdecydowałam się dać mu marchewkę z ziemniaczkiem i zupkę marchewkową z ryżem. W zestawieniu z jabłuszkiem i sokiem śliwkowym nie powodują zaparć.

Od około dwóch tygodni Ufolinek wcina już cały słoiczek. W ten sposób zastąpiliśmy jeden posiłek mleczny. Obiadek je zwykle o stałej porze, o 13-tej. Godzinkę po drugim śniadanku podaję mu kilka łyżeczek owocków, czasami 1/3 słoiczka,  innym razem 1/2. Bazujemy na jabłuszku w kombinacji z innymi owocami, chociaż raz dostał same morele. Raz spróbowaliśmy bananka, ale było to samo co z marchewką.

Jeśli chodzi o producentów słoiczków to próbuję różnych, jak dotąd Gerber, Bobovita i Hipp. Wszystkie są smaczne.

Kupuję też soczki, najczęściej Bobofruty bez zawartości cukru i podaję dwa lub trzy razy dziennie po jakieś 20-30 ml. Próbowałam poić go wodą i herbatkami ziołowymi, ale hrabia nimi gardzi. Soczków na początku też nie chciał pić. Chyba nie podobało mu się to, że ze smoczka nie leci mleczko :)W końcu zasmakował mu nektar winogronowo-bananowy. Taki wysublimowany gust ma mój syn ;) Teraz pije wszystkie soczki. Ale z wodą zamierzam jeszcze próbować.

Kupiłam też kleik ryżowy i kukurydziany. Dodaję mu troszkę do mleczka przed snem. W kolejce czekają też kaszki. O kaszkach będzie wkrótce osobny post.

W środę Ufolinek skończył pięć miesiecy i tym samym do diety włączyliśmy mięsko i rybkę. Wystarczy kupować słoiczki z oznaczeniem "powyżej 5 miesiąca". Kombinacji co nie miara :)
Powoli też zaczynamy wprowadzać gluten. Do jednego mleczka dosypuję pół łyżeczki kaszki manny. Mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku. Będę Was informować na bieżąco :)

Jak dotąd wszystko Ufolinkowi smakuje. Wcina aż mu się uszy trzęsą i zabawnie przy tym mruczy :)





poniedziałek, 1 grudnia 2014

JADŁOSPIS CZTEROMIESIĘCZNEGO NIEMOWLAKA - MENU UFOLINKA - LISTOPAD


Tak sobie pomyślałam, że pierwszego dnia każdego miesiąca będę pisała o menu Ufolinka, czyli o tym co i o której godzinie je Ufolinek w ciągu doby. 

Pierwsze cztery miesiące synek jadł mniej więcej zgodnie z tabelką zamieszczoną na opakowaniu mleka, to znaczy:

- I miesiąc - 7 razy na dobę, zaczynał od 30 ml, a doszedł do 120 ml
- II miesiąc - 6 lub 7 razy na dobę 120 ml
- III miesiąc - 6 razy na dobę 120 ml
- IV miesiąc - 5 razy na dobę 150 ml

Dokładnie miesiąc temu zaczęłam rozszerzać mu dietę, wprowadzając stopniowo posiłki stałe. 

Na dzień dzisiejszy wygląda to tak:

  • 6:00 - 150 ml mleczka
  • 10:00 - 150 ml mleczka
  • 11:00 - pół słoiczka deserku, około 60 ml (zwykle jabłuszko w kombinacji z innym owocem)
  • 13:00 - cały słoiczek 125 ml obiadku (danie warzywne dwuskładnikowe lub zupka jarzynowa)
  • 16:30 - 150 ml mleczka
  • 19:45 - 150 ml mleczka z łyżką stołową kaszki waniliowej lub kleiku ryżowego/kukurydzianego

W ciągu dnia podaję mu też dwa lub trzy razy soczek owocowy, nie więcej niż 20-30 ml jednorazowo (wody i herbatek ziołowych niestety nie chce pić).

Zgodnie z tabelką zamieszczoną na opakowaniu mleka, dziecko w jego wieku powinno jeść już 180 ml mleczka. Ale Ufolinkowi wystarcza 150 ml. Próbowałam mu zwiększyć porcję. Wprawdzie zjadał z chęcią, ale ulewał. Więc pozostaliśmy przy 150 ml, tym bardziej że synek ładnie przybiera na wadze. Wychodzę z założenia, że nic na siłę. Widocznie dziecko samo wie ile jedzenia potrzebuje. Jedynie z wodą mam zamiar jeszcze popróbować. Mam nadzieję, że w końcu ją polubi :)