A ząbków jak nie widać tak nie widać :( Dzisiaj zasnął na dłużej dopiero o 4:30. Spał z jedną przerwą na płacz do 10 rano. Chyba chwilowo zębiszcza odpuściły, bo teraz jest w miarę normalny i pogodny. Ciekawe na jak długo... Mój bidulek.
Nasze kolejne zmagania z ząbkowaniem znajdziecie tutaj.