Kaszki to wysoko przetworzone, rozdrobnione ziarna zbóż, które dostarczają naszym dzieciom wiele witamin i składników mineralnych.
Kaszki dzielą się na:
- mleczne i bezmleczne
Do przygotowania tych pierwszych używamy wody przegotowanej, gdyż jak sama nazwa wskazuje zawierają już w sobie mleko modyfikowane. Natomiast kaszkę bezmleczną dosypujemy do wody przegotowanej z mlekiem modyfikowanym. Niby wygodniejsze w przygotowaniu są kaszki mleczne, jednak uważam że na początek bezpieczniejsze dla naszego malucha są bezmleczne. Dlatego, że jeśli nasze dziecko ma wrażliwy brzuszek może źle znieść mleko jakie znajduje się w kaszce, bo na przykład przyzwyczajone jest do Bebilonu. Dlatego warto wiedzieć jakie mleko modyfikowane zawierają kaszki poszczególnych producentów. I tak:
Bobovita - Bebiko
Nestle - Nan
Hipp - Hipp
- kaszki smakowe i bezsmakowe
- bezglutenowe i glutenowe
Kaszki bezglutenowe to te od których rozpoczynamy naszą przygodę z kaszkami. Na początku zwykle podaje się kaszki ryżowe bądź kukurydzane.
Natomiast do glutenu musimy nasze dziecko przyzwyczajać stopniowo.
Jeśli karmimy piersią wprowadzanie glutenu powinno się rozpocząć nie wcześniej niż w piątym i nie później niż w szóstym miesiącu życia dziecka. W pierwszych dwóch miesiącach niemowlę powinno otrzymywać jeden posiłek z 3 g glutenu czyli na przykład pół łyżeczki kaszy manny w ciągu doby. Po tym czasie można podawać gluten bez ograniczeń.
Jeśli karmimy mlekiem modyfikowanym to zgodnie ze schematem żywienia wprowadzanie glutenu podzielone jest na dwa etapy i trwa cztery miesiące. Pierwszy z nich powinien mieć miejsce w szóstym i siódmym miesiącu życia dziecka. Wówczas powinno otrzymywać jeden posiłek z 3 g glutenu czyli na przykład pół łyżeczki kaszy manny w ciągu doby. W etapie drugim, w ósmym i dziewiątym miesiącu życia zwiększamy ilość produktu glutenowego do 6 g (płaska łyżeczka) w ciągu doby.
Natomiast do glutenu musimy nasze dziecko przyzwyczajać stopniowo.
Jeśli karmimy piersią wprowadzanie glutenu powinno się rozpocząć nie wcześniej niż w piątym i nie później niż w szóstym miesiącu życia dziecka. W pierwszych dwóch miesiącach niemowlę powinno otrzymywać jeden posiłek z 3 g glutenu czyli na przykład pół łyżeczki kaszy manny w ciągu doby. Po tym czasie można podawać gluten bez ograniczeń.
Jeśli karmimy mlekiem modyfikowanym to zgodnie ze schematem żywienia wprowadzanie glutenu podzielone jest na dwa etapy i trwa cztery miesiące. Pierwszy z nich powinien mieć miejsce w szóstym i siódmym miesiącu życia dziecka. Wówczas powinno otrzymywać jeden posiłek z 3 g glutenu czyli na przykład pół łyżeczki kaszy manny w ciągu doby. W etapie drugim, w ósmym i dziewiątym miesiącu życia zwiększamy ilość produktu glutenowego do 6 g (płaska łyżeczka) w ciągu doby.
- z cukrem i bez zawartości cukru - na ten temat już wkrótce będzie osobny post
Na koniec jeszcze parę słów o kleiku. Czy różni się od kaszki? Ano tym, że dostarcza dziecku niemal wyłącznie węglowodanów złożonych. A więc jest źródłem energii o śladowej ilości białka i składników mineralnych. Są to tak zwane puste kalorie. Więc wydaje mi się, że wybór między kleikiem a kaszką jest oczywisty. Jedynie w przypadku dzieci słabo przybierających na wadze podawanie kleiku jest uzasadnione. Natomiast jeśli chcemy dostarczyć naszym dzieciom tego co najlepsze, aby budować ich odporność, a nie tylko tuczyć wybierzmy kaszki.
Kaszka może mieć konsystencję gęstą lub bardziej płynną. Jednakże zarówno jedną jak i drugą można podawać łyżeczką. Jednak jeśli nasze dziecko nalega by podawać mu kaszkę w butelce przyda się specjalny smoczek, na przykład trójprzepływowy Avent, ponieważ zwykłe się najzwyczajniej zapchają, co niejedno dziecię nieźle wkurza :)
A jak to wygląda u nas?
A całkiem dobrze :) Ufolinek zaczął dostawać produkty zbożowe w momencie gdy ukończył cztery miesiące. Przez pierwsze dwa tygodnie do nocnej butelki wsypywałam mu trochę kleiku ryżowego bądź kukurydzianego. Kleik z racji tego, że jest łagodniejszy dla małego brzuszka i chciałam zobaczyć jak Ufolinek zareaguje na zboża. Zareagował dobrze. Przyszedł czas na kaszki. Kupiłam bezmleczną ryżową o smaku waniliowym Bobovita po 4 miesiącu bez zawartości cukru oraz mleczną ryżowo-kukurydzianą o smaku bananowym Bobovita Ekspert dla odporności po czwartym miesiącu również bez zawartości cukru. Podaję mu na zmianę. Tą pierwszą tak jak jest napisane na opakowaniu. Natomiast drugiej wsypuję znacznie mniej, gdyż po sugerowanej dawce bolał go brzuszek i miał zaparcie. Obie kaszki są po przygotowaniu półpłynne. Z racji ich konsystencji i tego, że Ufolinek dostaje je na noc podaje mu je w butelce ze smoczkiem trójprzepływowym. Jak wprowadzę mu kaszkę na śniadanie w formie gęstej papki będzie dostawal łyżeczką. Jakoś nie mam serca pozbawiać go butelki przed snem :) A tak pije, aż oczka same mu się zamykają z rozkoszy :)
Jeśli chodzi o gluten to kupiłam kaszkę mleczną mannę Nestle i podaję mu zgodnie z informacją zamieszczoną na opakowaniu. Póki co wszystko dobrze :)
ROZSZERZANIE DIETY NIEMOWLAKA CZĘŚĆ I - WARZYWA I OWOCE

