Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozwój mowy dziecka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rozwój mowy dziecka. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 3 listopada 2016

ROZWÓJ DZIECKA - DWUDZIESTY ÓSMY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA















Za   nami pierwsza „wywiadówka”. We wrześniu dzieci w przedszkolu zostały za zgodą rodziców poddane obserwacji w zakresie samoobsługi, kontaktów społecznych, rozwoju fizycznego, motoryki oraz procesów poznawczych. Wszystkie spostrzeżenia zostały naniesione na arkusz obserwacyjny, po czym omówione z rodzicami. Obserwacja będzie przeprowadzana co pół roku, dzięki czemu będzie widać jakie dziecko poczyniło postępy i nad czym ewentualnie należało by popracować.

Poniżej spostrzeżenia nauczycielek na temat umiejętności Ufolinka.

W zakresie samoobsługi:
  • potrafi pozostać w przedszkolu bez towarzystwa najbliższych
  • sygnalizuje potrzeby fizjologiczne
  • próbuje samodzielnie korzystać z toalety
  • myje ręce nie mocząc ubrania i wyciera je ręcznikiem
  • próbuje sam myć zęby 
  • potrafi samodzielnie jeść, posługując się łyżką, widelcem
  • potrafi pić z kubka
  • z drobną pomocą potrafi się ubrać i rozebrać oraz włożyć pantofle 
  • spokojnie odpoczywa i zasypia na leżaku

W zakresie kontaktów społecznych:
  • rozumie i wykonuje polecenia nauczyciela
  • stara się wyręczać dorosłych w prostych czynnościach, na przykład podaje różne przedmioty
  • chętnie uczestniczy w zabawach grupowych
  • bierze czynny udział w zajęciach typu: rytmika, zajęcia plastyczne, język angielski, zabawy ruchowe
  • bawi się obok rówieśników (preferuje zabawy samotne i równoległe)
  • dzieli się zabawkami i nie zabiera zabawek innym dzieciom 
  • jest otwarty na kontakt z dorosłymi 
  • sprząta zabawki po zabawie 

W zakresie rozwoju fizycznego i motoryki:
  • sprawnie chodzi, wykonuje skoki rytmiczne obunóż, biega, przekracza niewielkie przeszkody 
  • wchodzi po schodach krokiem dostawnym i naprzemiennym
  • rzuca piłkę 
  • poprawnie trzyma łyżkę, kredkę, pędzelek
  • rysuje bazgroły 
  • buduje wieżę z 5 klocków

W zakresie rozwoju procesów poznawczych (mowa, myślenie, uwaga, pamięć, spostrzeżenia):
  • ma bogaty zasób słownictwa
  • potrafi powiedzieć jak się nazywa, ile ma lat i gdzie mieszka
  • mówi zrozumiale prostymi zdaniami oraz próbuje tworzyć zdania złożone
  • porównuje przedmioty zauważając wyraźne różnice na przykład: duża i mała piłka
  • spostrzega, wyodrębnia i nazywa elementy ilustracji
  • nazywa zwierzęta hodowlane, domowe, leśne
  • nazywa warzywa, owoce oraz inne produkty spożywcze
  • nazywa i wskazuje części ciała
  • rozróżnia i nazywa przedmioty codziennego użytku oraz zna ich przeznaczenie
  • naśladuje zachowania i odgłosy zwierząt
  • wskazuje na obrazkach przedstawicieli charakterystycznych zawodów typu: strażak, policjant, lekarz
  • rozumie i używa pojęć określających położenie przedmiotów w przestrzeni: obok, na, pod, za, przed 
  • posługuje się określeniami: dużo, mało 
  • formułuje uogólnienia: te obiekty są podobne, a te są inne
  • potrafi zapamiętać proste wierszyki i piosenki
  • używa zaimków: moje, twoje
  • używa zwrotów grzecznościowych

Jestem bardzo dumna z mojego małego chłopczyka :) Sami przyznacie, że na tak małego człowieka naprawdę wiele potrafi :)
To dowód na to, że czas poświęcony dziecku, wspólne oglądanie książeczek, zabawa klockami i rozmowy naprawdę procentują. Teraz będziemy pracować nad rozpoznawaniem kolorów, układaniem puzzli oraz łączeniem obrazków w pary :)


Poza tym w ubiegłym miesiącu niewiele się działo. Głównie przez to, że październik obfitował w infekcje :( Najpierw przywitał nas infekcją wirusową uszu (na szczęście niezbyt bolesną). Ufolinek dostał kropelki do uszu, lek przeciwwirusowy i przez tydzień nie chodził do przedszkola. Wrócił do dzieci na tydzień po czym znowu przyplątał się do niego jakiś bliżej niezidentyfikowany wirus, objawiający się gorączką, brakiem apetytu i zielonym katarem. Synek znowu spędził tydzień w domu i po raz pierwszy został poddany inhalacjom :) Mam nadzieję, że pierwsze koty za płoty i już kończymy z tym chorowaniem…



PODSUMOWANIE:

Waga: 13 kg (spadła przez ostatni brak apetytu)

Rozmiar ubrania: 92 - 98


Dolegliwości:
  • związane z infekcjami
  • związane z wychodzeniem ostatnich ząbków (w końcu wyszły!!)
Sen:
  • w przedszkolu śpi od 12:00 około 1,5 godziny, natomiast w weekend odpuszcza sobie drzemkę dzięki czemu idzie szybciej spać wieczorem
  • jeśli śpi w ciągu dnia to wystarcza mu 10 godzin w nocy od około 20:30 do 6:30, natomiast jeśli nie śpi to przesypia prawie 12 godzin od około 19:30 do 7:30




















Wcześniejsze miesiące:

PIERWSZY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DRUGI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
TRZECI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
CZWARTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
PIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SZÓSTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SIÓDMY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
ÓSMY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIEWIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIESIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
JEDENASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
TRZYNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
CZTERNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
PIĘTNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SZESNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SIEDEMNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
OSIEMNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIEWIĘTNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY PIERWSZY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY DRUGI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY TRZECI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY CZWARTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY PIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY SZÓSTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY SIÓDMY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA



środa, 3 sierpnia 2016

ROZWÓJ DZIECKA - DWUDZIESTY PIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA





Ufolinek pierwszy miesiąc jako dwulatek ma już za sobą :)

  • Codziennie zaskakuje nas nowymi zwrotami, zdaniami czy stwierdzeniami. Można z nim przeprowadzić już całkiem rzeczową rozmowę. Ostatnio zobaczył jak zabiłam muchę i powiedział: "Mamusiu dlaczego trzasnęłaś muchę? Nie wolno trzaskać muchy. I co my teraz zrobimy? Mama naprawisz muchę?" Zatkało mnie :D
  • Ostatnio zapomniałam wspomnieć, że Ufolinek potrafi odpowiedzieć na pytania jak się nazywa, ile ma lat oraz podać dokładny adres zamieszkania. Ponadto zna już dwa wierszyki :)
  • Dzień po ufolinkowych urodzinach pojawiła się długo wyczekiwana dolna piątka, a trzy dni później kolejna. Niestety wyżynanie okupione było bólem i łzami, na które pomagał tylko nurofen. Teraz czekamy już tylko na ostatnie dwa ząbki.
  • Pojawił się też postęp w temacie kupki. Ostatnio pisałam, że Ufolinek ma chyba jakąś blokadę przed korzystaniem w tej kwestii z nocnika czy toalety. Okazało się, że nie o to chodzi. On po prostu nie do końca jeszcze wyczuwa moment kiedy chce się wypróżnić. Ale od kilku dni mamy duży postęp, ponieważ mówi już że robi kupkę. Wtedy szybko biegniemy do toalety i całość ku uciesze wszystkich domowników ląduje w ubikacji :) Mam nadzieję, że z każdym dniem będzie coraz lepiej i synek nauczy się choć przez chwilkę powstrzymywać swoje potrzeby tak samo jak było w przypadku siusiania.
  • Ufolinek dostał pierwszy w swoim życiu dyplom z okazji ukończenia Klubu Malucha :) Tym samym zakończył roczny, jakże ważny etap swojego życia. Przebywanie wśród dzieci nauczyło go że należy się dzielić. Zdumiewa nas jak za każdym razem gdy coś je albo się bawi pyta "chcesz?" albo mówi: "to jest moje, ale ty możesz bawić się tym". Ponadto jak ktoś śpi stara się nie przeszkadzać i ciuchutko się bawi. Nauczył się też sprzątać zabawki przyśpiewując sobie: "sprzątać czas, sprzątać czas , bo zabawki idą spać" :D Myślę, że to że tak dobrze mówi to również w ogromnym stopniu zasługa przebywania wśród dzieci. Z perspektywy czasu widzę, że posłanie go do Klubu było naprawdę świetną decyzją. Teraz przez dwa tygodnie będzie jeździł co rano do babci, a drugą połowę sierpnia spędzi z mamą i tatą, czego już nie mogę się doczekać. A we wrześniu rozpocznie kolejny etap w swoim życiu - przedszkole.
  • W zeszłym miesiącu żaliłam się że synek od kiedy ma normalne łóżko praktycznie co noc przychodzi do nas i śpi z nami do rana. O ile na początku było to rozczulające to z biegiem czasu zaczęło być uciążliwe. Po prostu się nie wysypialiśmy. W końcu wkrótce po drugich urodzinach postanowiłam to zmienić. Nastawiłam się, że czeka nas około tygodnia płaczu i krzyku, po czym gdy Ufolinek przydreptał w nocy z misiami powiedziałam mu, że ma wracać do swojego łóżka, bo to jest łóżko mamy i taty. Zaczął płakać, a po chwili położył się w progu naszej sypialni na podłodze. Myślałam że sama się rozpłaczę. Zapytałam go czy mam go odprowadzić do łóżka. Zgodził się, Zostałam z nim dłuższą chwilę, głaszcząc uspokajająco po głowie. Gdy wróciłam do swojego łóżka znowu zaczął płakać. Nie uspokajał się więc znowu do niego poszłam i chwilę z nim posiedziałam, tłumacząc jeszcze raz że jest już duży, a wszystkie duże dzieci śpią w swoich łóżeczkach, bo łóżko rodziców jest za małe żeby wszyscy się zmieścili. Wróciłam do siebie, a Ufolinek zasnął. Rano był z siebie bardzo dumny i ciągle powtarzał, że spał w swoim łóżku :) Kolejnej nocy przydreptał około północy, ale zatrzymał się w progu. Udawałam, że śpię. Postał chwilkę, po czym wrócił do swojego łóżka. Od tego czasu nie dość, że przesypia w nim całą noc, to jeszcze w nim zasypia. Wcześniej zasypiał w naszym łóżku i go przenosiliśmy. Teraz wygląda to tak, że po kąpieli pije mleczko. Potem idzie umyć ząbki i dać buziaka tacie. Następnie idziemy do jego pokoju, opowiadam mu bajeczkę i wychodzę. Ufolinek jeszcze wychodzi z łóżka, chwilę bawi się w swoim pokoju, po czym sprząta zabawki i kładzie się do łóżeczka. Zasypia i śpi do rana. Trwa to już trzy tygodnie. Błogostan! Gdybym wiedziała, że tak łatwo pójdzie przeprowadziłabym całą "akcję" o wiele wcześniej.
  • Przez ostatnie trzy tygodnie bunt dwulatka poszedł w zapomnienie. Ufolinek na powrót stał się naszym kochanym aniołkiem. Oczywiście miewa napady złości, ale znacznie rzadziej i trwają tylko kilka sekund. Poza tym jest bardzo grzeczny, ładnie mówi: "proszę", "przepraszam", "dziękuję", "dzień dobry", "na zdrowie" oraz zawsze pyta czy może to bądź tamto. Ponadto wszystko można mu wytłumaczyć, nawet to że już czas opuścić plac zabaw. Oby ten stan trwał jak najdłużej :)
  • Ufolinek na drugie urodziny dostał między innymi rowerek biegowy. Prezent okazał się strzałem w dziesiątkę. Uwielbia go i praktycznie codziennie przemierza na nim ponad kilometr. Z każdym dniem idzie mu coraz lepiej. Ostatnio nawet próbuje łapać równowagę, podkurczając obie nóżki jednocześnie.



PODSUMOWANIE:


Waga: 12,9 kg

Rozmiar: 92

Sen:

  • około 10 godzin w nocy (w tygodniu od 20:30 do 7:00, w weekend prawie godzinę dłużej)
  • około 13:30 półtorej godziny. Spałby dłużej, ale budzimy go, bo inaczej nie zasnąłby o 20:30




















Wcześniejsze miesiące:
PIERWSZY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DRUGI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
TRZECI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
CZWARTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
PIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SZÓSTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SIÓDMY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
ÓSMY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIEWIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIESIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
JEDENASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
TRZYNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
CZTERNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
PIĘTNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SZESNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SIEDEMNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
OSIEMNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIEWIĘTNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY PIERWSZY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY DRUGI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY TRZECI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY CZWARTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA




środa, 6 lipca 2016

ROZWÓJ DZIECKA - DWUDZIESTY CZWARTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA


















3 lipca Ufolinek skończył dwa latka. Czas więc na podsumowanie ostatniego miesiąca drugiego roku życia Ufolinka.

  • Przez cztery dni chodziłam z Ufolinkiem na adaptację do przedszkola, do którego będzie uczęszczał od września. Synek polubił to miejsce, głównie ze względu na ogromny, dobrze wyposażony plac zabaw, ale myślę że i tak we wrześniu będzie ciężko... Chociaż on dzięki temu, że od prawie roku chodzi do klubu malucha i tak jest w lepszej sytuacji niż dzieci, które idą do przedszkola prosto z domu. Po pierwsze wie, że mama i tata chodzą do pracy, a gdy ją kończą to zawsze po niego przychodzą, a po drugie zna pewne zasady typu: wspólne spożywanie posiłków, sprzątanie zabawek itp. 
  • Ufolinek zaczął posługiwać się zdaniami wielokrotnie złożonymi oraz bardzo poszerzył swoje słownictwo. Mówi na przykład: "Jak zjem śniadanko pojedziemy na działkę do babci i dziadka" 
  • Zaczął opowiadać co się wydarzyło. Na przykład mówi: "Byłem nad jeziorem z dziadkiem. Były kaczki i łabędzie i łódka i kajaki. Dawałem kaczuszkom chlebek. Siedziałem w łódce." 
  • Ufolinek jak na zbuntowanego dwulatka przystało ma coraz częściej napady złości. Wszystko musi być po jego myśli. Raz nawet rzucił się na ziemię. Krzyczał, płakał, wymachiwał rękami i nogami. Dramat... Postanowiliśmy to totalnie zignorować, żeby zobaczył że takim zachowaniem nic nie wskóra. Poszliśmy do kuchni i staraliśmy się normalnie rozmawiać. Uspokoił się po około dziesięciu minutach. Wtedy do niego poszłam i zapytałam czy już się nie denerwuje. Powiedział, że nie i poszedł ze mną do kuchni jak gdyby nic się nie stało. Od tego czasu więcej tego typu akcji nie było. Teraz gdy widzę, że zaczyna się złościć mówię: "synek będziesz się złościł czy wolisz dać mamie buziaka?". Na szczęście póki co wybiera drugą opcję :)
  • Jakiś czas temu pisałam, że odstawiliśmy z sukcesem pieluszki. I tak faktycznie jest tyle, że sukces okazał się połowiczny. Jeśli chodzi o siusiu mamy pełny sukces. Ufolinek woła za każdym razem i potrafi już ładnie kontrolować pęcherz. Ponadto nauczył się korzystać z nakładki i nocnika praktycznie nie używamy. Natomiast jeśli chodzi o kupkę to mamy problem. Praktycznie każda ląduje w majtkach. Synek wie, że trzeba załatwiać się do ubikacji, ale ewidentnie ma jakieś zahamowania. Gdy go przyuważę, że zaczyna robić kupkę i posadzę go na nocnik czy ubikację to wstrzymuje i nie robi. Czytałam, że 70% chłopców ma z tym problem i najlepiej po prostu uzbroić się w cierpliwość, nie okazywać dziecku niezadowolenia, nie krzyczeć, nie wypominać, nie zawstydzać i poczekać aż samo dojrzeje aby załatwiać swoje potrzeby w bardziej cywilizowany sposób. W przeciwnym razie może dojść z tak zwanych zaparć nawykowych, a to już naprawdę ogromny problem. W każdym razie bardzo się cieszę, że tak łatwo poszło z siusianiem i Ufolinek nie musi w upalne letnie dni chodzić z pieluchą.
  • Zmieniła się też kwestia zasypiania. Teraz wygląda to tak, że kładę się z Ufolinkiem w naszym łóżku, opowiadam mu bajeczkę, całuję, zostawiam otwarte drzwi i wychodzę. Czasami z dwa, trzy razy muszę na niego fuknąć żeby wracał do łóżka, ale zwykle w ciągu dziesięciu minut zasypia i wtedy przenosimy go do jego łóżka. Czasami śpi w nim całą noc, a czasami przychodzi w nocy do nas i śpi z nami do rana.


PODSUMOWANIE:

Waga: 12,7 kg

Rozmiar: 86-92

Sen:

  • około 10-11 godzin w nocy (od 20:00 do 6:00 lub 7:00)
  • godzinkę w dzień 

















Wcześniejsze miesiące:
PIERWSZY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DRUGI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
TRZECI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
CZWARTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
PIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SZÓSTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SIÓDMY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
ÓSMY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIEWIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIESIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
JEDENASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
TRZYNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
CZTERNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
PIĘTNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SZESNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SIEDEMNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
OSIEMNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIEWIĘTNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY PIERWSZY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY DRUGI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY TRZECI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA



wtorek, 3 maja 2016

ROZWÓJ DZIECKA - DWUDZIESTY DRUGI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA

















Kolejny miesiąc za nami.

  • Myślę, że mogę śmiało napisać że Ufolinek mówi już wszystko. Tym samym sprawia nam wiele radości :)
  • Synek robi się niezależny i coraz częściej okazuje swoje niezadowolenie jak coś mu się nie podoba, na przykład mama che iść w przeciwnym kierunku niż on. Strasznie się złości, krzyczy "nie" i przyjmuje taką pozę, że trudno go wziąć na ręce. Niestety również kładzie się na ziemię... Aż boję się pomyśleć co to będzie jak będziemy chodzić na plac zabaw i przyjdzie czas powrotu do domu… Pocieszam się faktem, że to dość powszechne zachowania u dwulatków i z czasem przechodzą... Na szczęście nadal lubi spacery w wózku. Póki co nie ma też problemu z ubieraniem i jedzeniem, więc nie jest tak źle. Za to nie przepada za przewijaniem, wycieraniem nosa i obcinaniem włosów :) Nie lubi też chodzić za rękę, ale to staramy się zmienić. Nie jest to proste, bo przecież najlepsza zabawa to uciec rodzicom i pobiec przed siebie…
  • Stali czytelnicy wiedzą, że Ufolinek nigdy nie miał problemów z zasypianiem w łóżeczku. Po prostu go odkładaliśmy i albo zasypiał od razu, albo przez kolejne kilkanaście minut wyciszał się, po czym odpływał. Przez dwa tygodnie wyglądało to zupełnie inaczej… Nie wiem co się stało, ale synek zachowywał się jakby łóżeczko go parzyło. Odłożony zaczynał prosić: „położyć z mamusią, tam w pokoju, razem, proszę”. Gdy wychodziłam zaczynał wyć jak opętany i kończyło się tym, że brałam go do naszego łóżka i czekałam aż zaśnie. Zajmowało to około 15 minut. Gdy zasnął na dobre przenosiłam go do łóżeczka, w którym spał do rana. Po dwóch tygodniach doszłam do wniosku, że nie mogę tak robić, bo będę musiała go tak usypiać aż do podstawówki. Postanowiłam zacisnąć zęby i go przetrzymać. Założyłam, że jeśli będzie płakał dłużej niż 15 minut to po niego pójdę. Pierwszego dnia płakał, a raczej histeryzował przez dziesięć minut, kolejnego dnia przez dwie, a następnego już tylko jakieś dziesięć sekund. Nadal mnie prosi żebyśmy położyli się razem, ale jestem wyrodną matką i twardo odkładam go do łóżeczka. Woła mnie przez dziesięć sekund po czym zasypia. To chyba normalne u dziecka w jego wieku, że próbuje coś wymusić na rodzicach. Widocznie przekonał się, że dobre się skończyło i dał sobie spokój. A mi trochę brakuje tego naszego wieczornego, wspólnego leżenia i przytulania...
  • Nadal najbardziej lubi bawić się samochodzikami, oglądać książeczki i pluskać się w wanience. Lubi też jak puszczamy mu alfabet. Pani mówi na przykład: „a jak autobus”, a Ufolinek ładnie wszystko powtarza. Cały czas zadziwia mnie jak wyraźnie wymawia wszystkie słowa. Wymowy słowa „jabłko” mógłby nauczyć niejednego Polaka.
  • Ufolinek nauczył się wchodzić i schodzić ze schodów bez niczyjej pomocy. Trzyma się ściany albo poręczy i przy akompaniamencie mojego łomotania serca wspina się dzielnie do góry lub co gorsze schodzi w dół... 
  • Kwietniowa pogoda nas nie rozpieszczała, ale kilka razy udało się wyjść na rowerek. Kupiliśmy też krzesełko do roweru i kask dla Małego. Pierwsza rodzinna wycieczka rowerowa zaliczona :)

















PODSUMOWANIE:

Waga: 12,3 kg

Rozmiar: 86-92

Sen:
  • trochę krócej niż wcześniej, około 10-11 godzin w nocy (20:00-7:00)
  • 2 godziny w dzień około 12:30 (w sprzyjających warunkach spałby ponad trzy godziny)



















Wcześniejsze miesiące:

PIERWSZY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DRUGI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
TRZECI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
CZWARTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
PIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SZÓSTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SIÓDMY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
ÓSMY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIEWIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIESIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
JEDENASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
TRZYNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
CZTERNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
PIĘTNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SZESNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SIEDEMNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
OSIEMNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIEWIĘTNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY PIERWSZY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA



piątek, 8 kwietnia 2016

ROZWÓJ DZIECKA - DWUDZIESTY PIERWSZY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA




Dwudziesty pierwszy miesiąc życia Ufolinka minął bardzo, bardzo szybko.

  • Ufolinek mówi coraz więcej i więcej. W zasadzie mówi już wszystko. Codziennie zaskakuje nas nowymi zwrotami i zdaniami. Mówi nawet pięciowyrazowe zdania. Prawie wszystko wymawia poprawnie i wyraźnie. Z jednym małym wyjątkiem... Często używa rodzaju żeńskiego. Mówi: "chciałam:, "zjadłam". Pewnie dlatego, że przebywa głównie wśród dziewczynek i kobiet. Za każdym razem go poprawiamy. Pewnie za chwilę załapie o co chodzi :)
  • Piątki znowu dały o sobie znać i to bardzo boleśnie. Do tego stopnia, że po raz pierwszy zadzwoniono do mnie z Klubu Malucha żebym odebrała Ufolinka, bo płacze i ma gorączkę. Wysoka temperatura utrzymywała się przez kolejne dwie doby, w nocy doszła do prawie 40 stopni. Od razu wiedziałam, że to ząbki. Wskazywały na to: luźne kupki, nieładny zapach z ust i wkładanie rączek do buzi. Ale i tak na wszelki wypadek pojechaliśmy do lekarza. Pediatra potwierdziła moją hipotezę. Zostałam z Małym trzy dni w domu. Dwa dni był na nurofenie, potem wszystko przeszło jak ręką odjął. A ząbków nadal nie widać... Wyjątkowo paskudne są te piątki. 
  • Okazało się, że takie maluchy mają całkiem niezłą pamięć. Otóż ostatnio synek zapytał mnie gdzie jest Mikołaj, który wisiał na drzwiach w Boże Narodzenie. Innym razem zaczął pytać o balon, który pękł miesiąc wcześniej. Niesamowite.
  • Ufolinek oczywiście dostał od zajączka moc prezentów, między innymi Pociąg Tomek Fisher Price ze swojej ulubionej bajki. Jednak najbardziej przepadła mu do gustu książka, którą wybrała mu mama "Wiosna na ulicy czereśniowej". Jak w końcu znajdę trochę czasu napiszę osobnego posta na jej temat, bo warto. Jest świetna!
  • Podjęliśmy decyzję, że od września Ufolinek pójdzie do przedszkola. Chcieliśmy go zapisać gdy skończy 2,5 roku, ale nie do końca jesteśmy zadowoleni z nowego Klubu Malucha, do którego uczęszcza, dlatego zmieniliśmy zdanie. Przedszkole, które wybraliśmy ma profil arystyczno-językowy. Zapewnia: codziennie angielski (komunikacja w czasie zajęć i zabaw z nauczycielem j.angielskiego odbywa się wyłącznie po angielsku), zajęcia taneczne, zajęcia umuzykalniające według Koncepcji Gordona, zajęcia w ramach programu edukacji ekologicznej i terenowej - Outdoor Learning, zajęcia logopedyczne, zajęcia gimnastyki korekcyjno-kompensacyjnej, zajęcia w ramach programu Bezpieczny Przedszkolak, zajęcia w ramach programu Kuchcikowo oraz specjalistyczne wsparcie psychologiczno-pedagogiczne. Grupy są niewielkie 15-20 osobowe. W każdej grupie jest dwóch nauczycieli. Przedszkole jest świetnie wyposażone, ma ogromny plac zabaw i własny ogródek warzywny, o który dbają przedszkolaki. Na stronie internetowej zamieszczony jest jadłospis na cały tydzień. Posiłki wyglądają na dobrze skomponowane i zdrowe, co jak wiecie jest dla mnie bardzo istotne. Ale najważniejsze jest to, że przyjmują już dwulatków! Dzięki czemu synek będzie miał szansę się rozwijać. Niestety Klub Malucha, do którego obecnie uczęszcza działa bardziej na zasadzie przechowalni... Będzie chodził tam do końca lipca. W sierpniu Klubik jest zamknięty więc trzeba będzie pokombinować i podzielić się opieką z babciami, a już od września będę miała w domu przedszkolaka. Nie mogę w to uwierzyć!



PODSUMOWANIE:

Waga: 12 kg

Rozmiar: 86-92

Sen:
  • 11-12 godzin w nocy od 19:30 do około 7 (w weekend dłużej)
  • jedna 2 godzinna drzemka około 13:00 

Na koniec mój śpiący słodziak :)




Wcześniejsze miesiące:
PIERWSZY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DRUGI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
TRZECI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
CZWARTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
PIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SZÓSTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SIÓDMY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
ÓSMY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIEWIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIESIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
JEDENASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
TRZYNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
CZTERNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
PIĘTNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SZESNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SIEDEMNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
OSIEMNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIEWIĘTNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA



środa, 3 lutego 2016

ROZWÓJ DZIECKA - DZIEWIĘTNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA



















Dzisiaj Ufolinek skończył 19 miesięcy.
Poniżej przegląd ostatniego miesiąca  w pigułce:

  • Ufolinek dostał bzika na punkcie... mamy :) Ciągle słyszę "mama mama", "do mamy do mamy". Książeczki ogląda tylko z mamą, na ręce chce tylko do mamy, a gdy wychodzę z pokoju od razu za mną biegnie. Kilka razy zdarzyło się, że musiałam zostać dłużej w pracy. Wracałam o 19. Synek boleśnie to odczuł. Nie chciał iść spać, siedział z nami do 22, a w nocy budził się z  płaczem i uspokajał się dopiero u nas w łóżku. Tata chwilowo poszedł w odstawkę. Wprawdzie ma święty spokój, ale widzę że trochę mu przykro.
  • Cały czas walczymy z AZS. O początkach pisałam tutaj. Testy pokarmowe z krwi niczego nie wykazały... Przebadaliśmy też kał pod kątem pasożytów oraz zrobiliśmy osobny test immunoenzymatyczny na obecność lamblii. Wyniki nie wykazały nieproszonych gości. Na zlecenie pediatry zrobiliśmy też morfologię, badanie ogólne moczu oraz posiew moczu. Wyniki w normie. Byliśmy też u kolejnego dermatologa, który przepisał inną maść sterydową oraz maść cholesterolową z witaminą A robioną w aptece. Lekarka zaleciła dietę bez konserwantów, sztucznych barwników, regulatorów kwasowości oraz kwaśnych produktów. Myślę, że dermatolodzy są bezradni wobec atopowego zapalenia skóry i najłatwiej im obarczyć winą przetworzoną żywność. Dopiero wczoraj zaczęliśmy stosować przepisane maści. Zobaczymy czy po odstawieniu efekt się utrzyma. Po tygodniu od odstawienia poprzedniej maści plamy znowu wyszły.
  • W ubiegły piątek Ufolinka dopadła grypa żołądkowa. Obudził się o 22:30 z płaczem cały w wymiocinach :( Przez kolejne dwie godziny wymiotował jeszcze pięć razy. Nie przesadzę jeśli napiszę, że chlustał na jakiś metr do przodu. Nie mam pojęcia skąd w takim małym ciałku tyle płynów. O 2 zasnął i przespał ładnie kilka godzin. Rano zwymiotował raz jeszcze, ale to z mojej winy, bo dałam mu trochę mleka. Oczywiście najbardziej bałam się odwodnienia. Dlatego przez cały dzień co 5-10 minut podawaliśmy mu po dwa łyczki płynu nawadniającego z elektrolitami Orsalit. Przez cały dzień zjadł tylko jedną wazę i dwa biszkopty. Kolejnego dnia na śniadanko dostał suchą bułkę i herbatę, na obiad krupnik, na deser trzy biszkopty, a mleko dopiero wieczorem. Co dziwne kupki robił zwarte. Wieczorem grypa dopadła jego tatę... Niespełna rok temu synek miał podobne przejścia, które opisałam tutaj. Notatki z tamtego okresu okazały się niezwykle pomocne :)
  • Osłabiony organizm po grypie żołądkowej zareagował podwyższoną temperaturą, kaszlem i katarem. Dlatego Ufolinek kuruje się w domu. Myślę, że do klubiku pójdzie dopiero w przyszłym tygodniu.
  • Nadal ulubionym zajęciem Ufolinka jest oglądanie książeczek, oglądanie książeczek i... oglądanie książeczek :D Zaraz potem gotowanie i jazda na jeździku. Ponadto uwielbia wystawać w oknie, szczególnie jak podjeżdża śmieciarka opróżnić pojemniki na śmieci :) Zamęcza nas ciągłym "ziobacić, ziobacić, posie" :D
  • Synek był po raz pierwszy na sankach. Sanki dostał od dziadków pod choinkę i to ich spotkał przywilej pierwszej przejażdżki :)


















PODSUMOWANIE:

Waga: 12 kg

Rozmiar: 86

Umiejętności:

  • jest coraz bardziej komunikatywny 
  • nauczył się wielu nowych przymiotników i przysłówków, dzięki czemu potrafi powiedzieć, że jest głodny, że jest mu zimno, że zupa jest ciepła itp 
  • potrafi powiedzieć co ma ochotę zjeść, dokąd chce pójść, co chce robić
  • mówi, gdy zrobi kupkę
  • w jego repertuarze pojawiają się trzy wyrazowe zdania typu: "co to było?" 

Dolegliwości:
  • związane z grypą żołądkową 
  • związane z infekcją (katar, kaszel, gorączka)
  • związane z atopowym zapaleniem skóry 

Sen:
  • 11-12 godzin w nocy od 19:30 do około 7 (w weekend dłużej) 
  • jedna 2 godzinna drzemka około 13:00

Poniżej moja ulubiona fotka z tego miesiąca. Choruszek częściej niż zwykle lądował w naszym łóżku... 




















Wcześniejsze miesiące:

niedziela, 3 stycznia 2016

ROZWÓJ DZIECKA - OSIEMNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA


Dzisiaj Ufolinek skończył półtora roczku :) Jest już niemal dorosły ;) 

Zresztą zobaczcie :)

















W minionym miesiącu:

  • Byliśmy na ostatnim szczepieniu. Z tej okazji na blogu pojawił się post podsumowujący wszystkie szczepienia, zarówno te obowiązkowe jak i dodatkowe. Znajdziecie go tutaj
  • U synka zdiagnozowano alergię pokarmową, a co za tym idzie atopowe zapalenie skóry :( Kolejny post będzie właśnie na ten temat. Powiem tylko tyle, że nie jest dobrze... :( 
  • Ufolinek przeżył swoje drugie Boże Narodzenie. Więcej na ten temat znajdziecie tutaj
  • Ufolinek towarzyszył nam dzielnie podczas Sylwestra aż do północy :) Oczywiście nie było to zaplanowane... Byliśmy u chrzestnego Ufolinka. Było siedmioro dorosłych i trójka dzieci. Kuzyn Ufolinka odpadł dość szybko, za to synek ze starszą od siebie o rok dziewczynką rządzili do północy. Próba położenia ich spać skończyła się fiaskiem. Za dużo atrakcji, obce miejsce, petardy za oknem zrobiły swoje. Dzieci były bardzo grzeczne, a my nie mogliśmy wyjść ze zdziwienia skąd mają tyle energii :) W ten oto sposób powitaliśmy Nowy Rok wszyscy razem, a Ufolinek załapał się na pierwszego w swoim życiu buziaka od dziewczyny. I to nie byle jakiego, bo w same usta :D
















PODSUMOWANIE:

Waga: 11,8 kg

Rozmiar:
86

Umiejętności:

  • mam wrażenie, że już niemal wszystko rozumie 
  • zaczął posługiwać się czasownikami typu: jedzie, idzie, świeci, pada, wieje, pachnie, wisi, kłuje, gryzie, usiąść, jeść, boli, boję, włączyć, zobaczyć, wyjąć. Dzięki temu można się już z nim nieźle dogadać :) 
  • odmienia słowa "mama" i "tata". Mówi na przykład: "nie ma taty", "do mamy" 
  • wie co do kogo należy. Przynosi na przykład moją sukienkę i pyta: "mamy?" 
  • zaczął mówić o sobie "ja" 
  • mówi czego chce, na przykład wskazuje zabawkę, którą chce się bawić i mówi "to, to" 
  • mówi jak coś mu przeszkadza, na przykład jak czapka zsuwa mu się na oczy woła "czapka, czapka" albo jak coś go gryzie w szyję mówi po prostu "szyja gryzie" 
  • dobrze używa wyrazów "tam", "tutaj", "też"
  • zna też kilka przysłówków i przymiotników, na przykład: ciemno, zimno, ciepłe, dobre 
  • zaczyna łączyć wyrazy, na przykład "auto jedzie", "pan idzie" 
  • udaje, że się uderzył i przybiega żeby pocałować "ała" :) 
  • rzuca rzeczy z nad głowy 

Dolegliwości:

  • gorączka w ósmej dobie po szczepieniu przeciw ospie wietrznej
  • związane z atopowym zapaleniem skóry :( 

Sen:

  • 11-12 godzin w nocy od 19:30 do około 7 (w weekend dłużej) 
  • jedna 2 godzinna drzemka około 13:00

Na koniec jeszcze moja ulubiona fotka z tego miesiąca :)



















Wcześniejsze miesiące:

sobota, 17 października 2015

ROZWÓJ MOWY DZIECKA - ROZGADANY UFOLINEK :)












Ufolinek rozgadał się na całego :) Stąd ten post. 
Na początek garść statystyk. Pamiętajmy jednak, że każde dziecko rozwija się we własnym tempie.


PIERWSZY ROK ŻYCIA DZIECKA

  • 1 miesiąc - noworodek krzyczy i głośno płacze bez łez.
  • 1–6 miesiąc - niemowlę zaczyna głużyć, czyli wypowiada pojedyncze dźwięki gardłowe, jednakowe u wszystkich dzieci na całym świecie.
  • 6–9 miesiąc - maluch zaczyna gaworzyć, czyli powtarzać ciągi sylab: „ba-ba-ba”, „ma-ma-ma”, „ta-ta-ta”, „da-da-da”.
  • 9–12 miesiąc - stopniowo sposób gaworzenia zaczyna różnić się w różnych językach. Następuje faza naśladowania i powtarzania dźwięków.
  • koniec pierwszego roku - dziecko powtarza pierwsze słowa ze zrozumieniem, wskazuje pierwsze przedmioty, osoby („mama”, „baba”, „tata”) lub czynności („da”, „pa”). 


DRUGI ROK ŻYCIA DZIECKA


  • maluch rozumie o wiele więcej słów, wyrażeń i zdań, niż jest w stanie samodzielnie wypowiedzieć. 
  • w słowniku dziecka pojawiają się samogłoski, takie jak: a, u, i, e oraz spółgłoski: p, b, m, t, d, n, ś, ć, czasem ź, dź.
  • pojawiają się też onomatopeje, np. mu, chał-chał, miał, itp.
  • pojawiają się wyrazy takie jak: mama, tata, papa, papu.
  • dziecko początkowo upraszcza budowę słów wymawiając pierwszą sylabę lub końcówkę wyrazu, np. miś-mi, daj-da, jeszcze-eszcze, 
  • między 14-15 miesiącem życia dziecka, następuje rozkwit wymawianych przez dziecko pojedynczych wyrazów. Jest to spowodowane burzliwym rozwojem ruchowym, jak i umysłowym dziecka. Dziecko zaczyna chodzić, następuje rozwój spostrzegania i pamięci dziecka, a także intensywne poznawanie otaczającego świata i nazywanie przez dziecko interesujących go przedmiotów, a także odgrywanie ich cech


TRZECI ROK ŻYCIA DZIECKA

  • dziecko posługuje się 800–1500 wyrazami, ale zna sens znacznie większej ich liczby
  • dziecko zaczyna budować zdania, początkowo są to zdania proste, które są złożone z dwóch, trzech wyrazów, następnie przechodzi w wypowiedzi dłuższe, cztero - pięcio wyrazowe.
  • pierwsze zdania są twierdzące, a następnie pojawiają się zdania pytające i rozkazujące. 
  • dziecko używa przede wszystkim rzeczowników, czasowniki początkowo używane są w formie bezokolicznika. 
  • przypadki są używane często niepoprawnie. 
  • dziecko nie potrafi jeszcze wypowiadać poprawnie wszystkich głosek - głoski trudne, są zastępowane głoską łatwiejszą.



Jak to wygląda u nas?

  • W pierwszym roku życia nic nie wskazywało na to, że będąc piętnastomiesięcznym dzieckiem Ufolinek będzie już tak ładnie mówił. 
  • Oczywiście przeszedł przez wszystkie wyżej wymienione etapy, ale nie był zbyt rozgaworzonym niemowlakiem. 
  • Niby mówił "mama", ale mam wrażenie, że tak świadomie powiedział "mama"dopiero gdy miał 10 miesięcy. 
  • Pod koniec pierwszego roku życia potrafił powiedzieć: "mama", "tata" i "nie". 
  • W trzynastym miesiącu doszło "nie ma". 
  • W czternastym miesiącu zaczął powtarzać całkiem wyraźnie niektóre wyrazy (kółko, banan, drzewo, dzik, dym), a także tworzyć własny słownik (picie to do teraz "ciep ciep"). Potrafił też nazwać niektóre czynności typu "myju-myju", "am", "bam", "papa".
  • W piętnastym miesiącu nastąpił bum! Ufolinek zaczął powtarzać mniej lub bardzie prawidłowo wszystkie usłyszane wyrazy niczym papuga :) Zaczął też wskazywać na niektóre przedmioty i je nazywać. 
  • W szesnastym miesiącu potrafi już nazwać następujące przedmioty: banan, kawa (kafa), mleko, czapka (ciapka), but, małpa, papuga (kuga), stopa (stiepa), oko, lampa, koło, telefon (tełon), sowa (siewa), żaba (dżaba), rak (lak), jeleń (jejeń), balon (bałon), miś, włosy (wosi), butelka, piłka, koń, wiewiórka (wiórka), makaron (kałon), kamień (kameń), klocek. Mówi też "proszę" (posie) i "dziękuję" (czasami wyraźnie, czasami - kuje) gdy coś komuś podaje lub od kogoś dostaje (tylko czasami mu się kreci i mówi odwrotnie, np jak coś daje mówi dziękuję:) ).


Jestem naprawdę mile zaskoczona, że tak szybko zaczął mówić. Pewnie nie bez znaczenia jest fakt, że na co dzień przebywa wśród dzieci. Część z nich już mówi i pewnie nie chce być gorszy :) Zresztą ja również zaczęłam szybko mówić. Ponoć miałam osiem miesięcy... 
Powiem Wam, iż nie spodziewałam się, że każde słowo w ustach własnego dziecka daje tyle radości :) Ciekawe kiedy zacznie składać wyrazy w zdania. Już nie mogę się doczekać :)