piątek, 20 lutego 2015

WYMIOTY I BIEGUNKA U NIEMOWLAKA - PODSTĘPNE ROTAWIRUSY


Postanowiłam napisać tego posta, bo choć nie mam wielkiego doświadczenia w tym temacie, to z racji tego że Ufolinek ostatnio przez to przeszedł, sporo na ten temat poczytałam i chciałam się z Wami podzielić pożytecznymi informacjami.

Najczęściej przyczyną wymiotów i biegunki u niemowląt są rotawirusy, które atakują głównie zimą i wiosną.

W organizmie dziecka rotawirusy potrafią dokonać prawdziwych spustoszeń. Biegunka i wymioty wywołane przez rotawirusy potrafą bardzo szybko doprowadzić do odwodnienia dziecka.
Charakterystyczne objawy odwodnienia to m.in. suche, spierzchnięte usta, zapadnięte gałki oczne i ciemiączko, płacz bez łez, skąpomocz.

Odwodnienie jest stanem zagrażającym życiu (dziecko traci bowiem nie tylko wodę, ale również elektrolity i pierwiastki niezbędne dla prawidłowego funkcjonowania organizmu), a u niemowląt dochodzi do niego bardzo szybko.
Dlatego najważniejsze jest dbanie o prawidłowe nawodnienie organizmu dziecka.


Jak postępować?

  • Co 5-10 minut należy podawać niemowlakowi 1-2 łyżeczki płynu nawadniającego organizm. Najlepsza będzie przegotowana woda. Wymiotujące dzieci są bowiem w stanie przyjąć małe ilości płynu naraz, a przy większych ilościach płynów niemal zawsze wymiotują. 
  • nie wolno podawać soków owocowych. 
  • nie wolno podawać mleka modyfikowanego (do piersi można przystawiać)
  • dobrze jest podać probiotyk np. Acidolac Baby (około 12 zł za 10 saszetek)
  • dobrze jest podać płyn nawadniający z elektrolitami np. Orsalit dla niemowląt (około 12 zł za 10 saszetek)
  • jeżeli jednak wymioty nie ustaną i pojawią się dodatkowe symptomy, na przykład gorączka, nerwowość lub oznaki odwodnienia, należy natychmiast wezwać lekarza.
  • przez pierwsze 4–6 godzin nie powinno podawać się nic do jedzenia. Taki post pozwala zazwyczaj zahamować odruch wymiotny i powrócić układowi pokarmowemu do prawidłowej pracy. 
  • gdy sytuacja się ustabilizuje i wymioty ustaną, ale biegunka nadal się utrzymuje można dziecku podać rzadki kleik ryżowy.
  • przy biegunce można podać też marchwiankę. Zawiera ona pektyny, które pęcznieją i wchłaniają w jelicie wodę, gazy i jady bakteryjne. Posiada też potas, którego podczas biegunki zwykle zaczyna brakować. 
       Przepis na marchwiankę:
       - 250 g marchwi obrać, umyć i pokroić w plasterki
       - dodać pół litra wody i gotować do miękkości
       - po wystudzeniu zmiksować
       - dodać pół litra wody oraz trochę soli
       - ponownie zagotować


To najważniejsze informacje jakie udało mi się znaleźć. Gdy szukałam w internecie sposobów postępowania w przypadku biegunki i wymiotów u niemowląt nigdzie nie znalazłam wszystkich informacji na raz. Dlatego postanowiłam tutaj zebrać wszystko do kupy. Może kiedyś komuś się przyda. Czego oczywiście nikomu nie życzę.


A jak to było u nas?

W niedzielę byliśmy u prababci Ufolinka. Okazało się, że od rana źle się czuła. Bolał ją brzuch, wymiotowała i była osłabiona. Myślała, że coś jej zaszkodziło. Co nie zmienia faktu, że mogła zadzwonić, że coś jej dolega. Na pewno odłożylibyśmy odwiedziny, żeby niepotrzebnie nie ryzykować i nie narażać synka.
Byłam na nią wściekła jak okazało się, że to jednak wirus, prawdopodobnie rotawirus! 
W poniedziałek było wszystko ok. Za to we wtorek od rana Ufolinek był jakiś nieswój. Taki osowiały i apatyczny. Przytulał się do mnie jakieś pół godziny, co nigdy się nie zdarza. Od razu wiedziałam, że coś jest nie tak. Rano zwrócił trochę mleczka, ale myślałam że po prostu ulał większą ilość. Po drugim śniadaniu zrobił bardzo wodnistą kupkę. Już wtedy wiedziałam, że babci nic nie stanęło na żołądku... Potem doszły wymioty. Chlusnął dwa razy taką ilością, że nie wiem gdzie on to w sobie pomieścił. Cała kuchnia, jego pokoik, cały Ufolinek i cała ja byliśmy w wymiocinach. Bidulek nie wiedział co się dzieje. A ja byłam nie mniej przerażona. Rozebrałam go, napuściłam wody do wanienki i umyłam. Gdy go ubrałam, dopiero mogłam zająć się sobą i nieczystościami. Wszystko razem zajęło mi ponad godzinę. Jak na złość tata Ufolinka pojechał rano na trzydniową delegację. Ale jak usłyszał co się dzieje postanowił wrócić. Poza tym okazało się, że on też się źle czuje. 
Na szczęście na tym się skończyło. Nie wiem czy po prostu wirus był taki łagodny, czy to zasługa szczepionki na rotawirusy. W każdym razie cieszę się, że zaszczepiłam Ufolinka. Zbyt wiele dzieci trafia z powodu odwodnienia na długie dni do szpitala. Właśnie odwodnienia bałam się  najbardziej. Co chwilę podawałam Małemu wodę. O dziwo pił z chęcią. Pewnie z głodu. Nakarmiłam go dopiero po czterech godzinach od wymiotów. Bidulek aż wgryzał mi się w ramie taki był głodny. Podałam mu kleik ryżowy na wodzie. To samo na noc. Spał dobrze. Następnego dnia czuł się już dobrze i wróciliśmy do normalnego jedzenia, tyle że w delikatniejszej wersji, na przykład na obiad dostał zamiast słoiczka po 7 m-cu, słoiczek po 4 m-cu - zupkę marchewkową z ryżem. Natomiast do mleczka dodawałam mu łyżkę stołową kleiku ryżowego. Wczoraj już jadł normalnie.

Mój kochany Choruszek :)


Bardzo się cieszę, że przeszedł to tak łagodnie i obyło się bez temperatury. W przeciwnym razie podałabym mu na pewno wspomniany wcześniej Orsalit i probiotyk. A gdyby to nie pomogło wezwałabym lekarza. Na szczęście wszystko dobrze się skończyło :)


20 komentarzy:

  1. u nas acidolac kompletnie dziecku nie podszedł i nie miałam jak go podać, natomiast orsalit zawsze przy biegunce i wymiotach podaję, na początku bezsmakowy, ostatnio kupiłam orsalit nutris i ten dziecku najbardziej smakuje, skutecznei uzupełnia elektrolity i ma dodatkowo właściwości odżywcze

    OdpowiedzUsuń
  2. ja dodam tylko że jak ostatnio moje dziecko wymiotowało i miało biegunkę to podawałam jej orsalit plus smektyn, tylko że początkowo kiedy były wymioty podawałam małymi łyczkami i to lekko schłodzony żeby córeczka nie zwróciła wszystkiego, zadziałał tak że później jak problemy ustąpiły kupka była dopiero w drugim dniu, a problemy nie trwały długo

    OdpowiedzUsuń
  3. dobrze piszesz ze nalezy podac rozne srodki na biegunke i wymioty o wielu rzeczach nalezy pamietac, jednak najwazniejsze jest wlasciwe nawadnianie, dlatego ja pierwsze co robie, to podaje doustny srodek nawadniajacy Orsalit bezsmakowy dla najmlodszego dziecka, a te owocowe dla starszych, a dopiero pozniej mysle o reszcie...

    OdpowiedzUsuń
  4. ostatnio przeszliśmy przez to samo, matka za pierwszym razem zawsze panikuje ale jakoś sobie poradziliśmy... zapraszam do mnie :)

    http://matkanaprowincji.blogspot.com/2015/10/i-znowu-nie-przespana-noc.html

    OdpowiedzUsuń
  5. U nas sprawdził się orsalit plus smektyn, płyn nie tylko nawania, skraca on również biegunkę. Zawarty w saszetkach smektyn wspomaga usuwanie z jelit patogenów (wirusów, bakterii), dzięki czemu biegunka trwa krócej i ma łagodniejszy przebieg.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś pewnie (oby nie za szybko) go wypróbuję. Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Dzisiaj, po niespełna roku mamy powtórkę... Ufolinek ma grypę żołądkową. Tym razem chlustające wymioty i lekka gorączka. Na szczęście pije Orsalit. Dobrze, że są środki dzięki którym możemy uniknąć kroplówki w szpitalu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nas tez orsalit juz nie raz uratowal przed szpitalem, odwodnienie dawalo juz pierwsze symptomy...na szczescie byl pod reka orsalit, u nas najlepiej sprawdza sie orsalit drink, ze wzgledu na smak truskawek..dzieci go lubia wiec chetnie wypija cala dawke!

      Usuń
  7. Płacą ci za reklamę szczepionek ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :) Gdyby płacili była by jej nazwa :P

      Usuń
  8. Do teraz nie żałuję, że zaszczepilam synka. Wprawdzie łapie jelitówkę, ale przechodzi ją bardzo łagodnie. Teraz gdy chodzi do przedszkola jest to zbawienne.

    OdpowiedzUsuń
  9. mój wnusiu dziś trafił do szpitala.Ma dopiero 1,5 mięsiąca.Wymioty i biegunka.Córka karmi piersią.Co doradzić córce?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bidulek :( Ale skoro trafił do szpitala to tam na pewno się nim dobrze zajmą. Przede wszystkim podadzą kroplówkę żeby maluch się nie odwodnił. Także proszę się nie martwić. Pozdrawiam :)

      Usuń
    2. Bidulek :( Ale skoro trafił do szpitala to tam na pewno się nim dobrze zajmą. Przede wszystkim podadzą kroplówkę żeby maluch się nie odwodnił. Także proszę się nie martwić. Pozdrawiam :)

      Usuń
    3. Dzięki za pokrzepiające słowa .Spanikowana babcia

      Usuń
  10. Dlaczego nie mozna podac mleka podyfikowanego? nie karmie juz piersią :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponieważ mleko modyfikowane wzmaga torsje.

      Usuń
  11. Witaj, Twój blog jest naprawdę bardzo ciekawy i porusza tak wiele interesujących tematów dotyczących zdrowia i życia naszych dzieciaków. Z uwagi an Twoją wiedzę na różne tematy liczę, że będziesz w stanie mi pomóc,Moja 6 letnia córka ma dość spory problem tzn rok temu złamała sobie nogę i pojawiły się niestety bardzo duże komplikacje po. Często boli ją ta noga, nie może za długo się opierać itd. Poprzedni lekarz powiedział, że wydaje mu się, że nóżka się źle zrosła...sama nie wiem czy to prawdziwa i rzeczywista diagnoza. Stąd też chciałabym udać się na jeszcze inna wizytę do kogoś innego, ale do sprawdzonego i zaufanego lekarza . Mieszkamy teraz w Łodzi więc w pierwszej kolejności chciałabym skonsultować się z jakimś tutejszym specjalistą i tak oto przeglądając różne stron natrafiłem na <a href="http://salve.pl/przychodnie/oferta/poradnie-dla-dzieci/chirurg-dzieciecy/zakres-swiadczen/>http://salve.pl/przychodnie/oferta/poradnie-dla-dzieci/chirurg-dzieciecy/zakres-swiadczen/</a> Czy słyszałaś kiedyś o nich? A może ktoś z odwiedzających ten blog, kojarzy to. Czekam na odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj :) Niestety nie słyszałam :( I żałuję, ale nie potrafię Ci pomóc.
      Pozdrawiam i życzę trafnej, szybkiej diagnozy oraz owocnego leczenia :)

      Usuń
  12. U mnie póki co bez takich przygód i mam nadzieję, że tak pozostanie jak najdłużej :)

    OdpowiedzUsuń