Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bolesne ząbkowanie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą bolesne ząbkowanie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 kwietnia 2016

ROZWÓJ DZIECKA - DWUDZIESTY PIERWSZY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA




Dwudziesty pierwszy miesiąc życia Ufolinka minął bardzo, bardzo szybko.

  • Ufolinek mówi coraz więcej i więcej. W zasadzie mówi już wszystko. Codziennie zaskakuje nas nowymi zwrotami i zdaniami. Mówi nawet pięciowyrazowe zdania. Prawie wszystko wymawia poprawnie i wyraźnie. Z jednym małym wyjątkiem... Często używa rodzaju żeńskiego. Mówi: "chciałam:, "zjadłam". Pewnie dlatego, że przebywa głównie wśród dziewczynek i kobiet. Za każdym razem go poprawiamy. Pewnie za chwilę załapie o co chodzi :)
  • Piątki znowu dały o sobie znać i to bardzo boleśnie. Do tego stopnia, że po raz pierwszy zadzwoniono do mnie z Klubu Malucha żebym odebrała Ufolinka, bo płacze i ma gorączkę. Wysoka temperatura utrzymywała się przez kolejne dwie doby, w nocy doszła do prawie 40 stopni. Od razu wiedziałam, że to ząbki. Wskazywały na to: luźne kupki, nieładny zapach z ust i wkładanie rączek do buzi. Ale i tak na wszelki wypadek pojechaliśmy do lekarza. Pediatra potwierdziła moją hipotezę. Zostałam z Małym trzy dni w domu. Dwa dni był na nurofenie, potem wszystko przeszło jak ręką odjął. A ząbków nadal nie widać... Wyjątkowo paskudne są te piątki. 
  • Okazało się, że takie maluchy mają całkiem niezłą pamięć. Otóż ostatnio synek zapytał mnie gdzie jest Mikołaj, który wisiał na drzwiach w Boże Narodzenie. Innym razem zaczął pytać o balon, który pękł miesiąc wcześniej. Niesamowite.
  • Ufolinek oczywiście dostał od zajączka moc prezentów, między innymi Pociąg Tomek Fisher Price ze swojej ulubionej bajki. Jednak najbardziej przepadła mu do gustu książka, którą wybrała mu mama "Wiosna na ulicy czereśniowej". Jak w końcu znajdę trochę czasu napiszę osobnego posta na jej temat, bo warto. Jest świetna!
  • Podjęliśmy decyzję, że od września Ufolinek pójdzie do przedszkola. Chcieliśmy go zapisać gdy skończy 2,5 roku, ale nie do końca jesteśmy zadowoleni z nowego Klubu Malucha, do którego uczęszcza, dlatego zmieniliśmy zdanie. Przedszkole, które wybraliśmy ma profil arystyczno-językowy. Zapewnia: codziennie angielski (komunikacja w czasie zajęć i zabaw z nauczycielem j.angielskiego odbywa się wyłącznie po angielsku), zajęcia taneczne, zajęcia umuzykalniające według Koncepcji Gordona, zajęcia w ramach programu edukacji ekologicznej i terenowej - Outdoor Learning, zajęcia logopedyczne, zajęcia gimnastyki korekcyjno-kompensacyjnej, zajęcia w ramach programu Bezpieczny Przedszkolak, zajęcia w ramach programu Kuchcikowo oraz specjalistyczne wsparcie psychologiczno-pedagogiczne. Grupy są niewielkie 15-20 osobowe. W każdej grupie jest dwóch nauczycieli. Przedszkole jest świetnie wyposażone, ma ogromny plac zabaw i własny ogródek warzywny, o który dbają przedszkolaki. Na stronie internetowej zamieszczony jest jadłospis na cały tydzień. Posiłki wyglądają na dobrze skomponowane i zdrowe, co jak wiecie jest dla mnie bardzo istotne. Ale najważniejsze jest to, że przyjmują już dwulatków! Dzięki czemu synek będzie miał szansę się rozwijać. Niestety Klub Malucha, do którego obecnie uczęszcza działa bardziej na zasadzie przechowalni... Będzie chodził tam do końca lipca. W sierpniu Klubik jest zamknięty więc trzeba będzie pokombinować i podzielić się opieką z babciami, a już od września będę miała w domu przedszkolaka. Nie mogę w to uwierzyć!



PODSUMOWANIE:

Waga: 12 kg

Rozmiar: 86-92

Sen:
  • 11-12 godzin w nocy od 19:30 do około 7 (w weekend dłużej)
  • jedna 2 godzinna drzemka około 13:00 

Na koniec mój śpiący słodziak :)




Wcześniejsze miesiące:
PIERWSZY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DRUGI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
TRZECI MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
CZWARTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
PIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SZÓSTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SIÓDMY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
ÓSMY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIEWIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIESIĄTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
JEDENASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
TRZYNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
CZTERNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
PIĘTNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SZESNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
SIEDEMNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
OSIEMNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DZIEWIĘTNASTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA
DWUDZIESTY MIESIĄC ŻYCIA UFOLINKA



piątek, 15 maja 2015

ZĄBKOWANIE - NEVER ENDING STORY...


Jesteśmy w trakcie kolejnego, już trzeciego ząbkowania.

Przypomnę, że:

Pierwsze dolne jedynki wyszły Ufolinkowi na przełomie czwartego i  piątego miesiąca. Objawy to:

  • wybudzanie się w nocy przez około 1,5 miesiąca przed
    wyrżnięciem
  • ślinienie
  • luźne kupki przez około trzy dni przebijania się zębów przez dziąsła
  • płacz przez około 15 minut dziennie przez trzy dni - ustępował po posmarowaniu dziąseł żelem Dentinox N

Kolejnych sześć ząbków wyszło w dziesiątym miesiącu życia Ufolinka na przestrzeni dwóch tygodni. Objawy to:

  • trzy miesiące wcześniej ogromny ból spowodowany przechodzeniem zębów przez kanał kostny, trwający praktycznie nieustannie przez trzy doby - więcej na ten temat znajdziecie tutaj
  • nie pomagały środki przeciwbólowe (Paracetamol, Nurofen, Viburcol) ani żel Dentinox
  • o śnie praktycznie nie było mowy
  • bólowi towarzyszył mega katar, który utrudniał oddychanie i spanie
  • luźne kupki
  • ślinienie
  • samemu przebijaniu się zębów towarzyszyły luźne kupki oraz zdecydowanie mniejszy ból, na który pomagała Camilia

Od kilku dni mamy ząbkowanie numer trzy. Przez kanał kostny przechodzą prawdopodobnie czwórki. Kto wie, może w pakiecie z trójkami. Objawy to:

  • duży ból, na który pomaga Camilia
  • jednodniowa, wysoka gorączka - więcej tutaj
  • katar i kaszel
  • biegunka
  • niespokojny sen (wybudzanie się, pojękiwanie przez sen)
  • odmawianie jedzenia obiadków  (inne posiłki mile widziane)

Przekonałam się, że ząbkowanie może przebiegać w rozmaity sposób. Ufolinek każde kolejne przechodzi gorzej. A zapowiadało się tak dobrze...




wtorek, 3 lutego 2015

BOLESNE ZĄBKOWANIE :(


A było tak pięknie... Pierwsze dwa ząbki wyszły dwa miesiące temu praktycznie bezobjawowo i bezboleśnie. Tymczasem to co towarzyszy wyrzynaniu się kolejnych, zapewne górnych jedynek to jakiś koszmar. Od ponad tygodnia Ufolinek jest rozdrażniony i wybudza się w nocy. Gdyby na tym się skończyło, nie było by pewnie tego posta. Tymczasem od trzech dni trwa jakiś dramat. Wiemy już co to nieprzespane noce i cierpienie dziecka z powodu wyrzynających się ząbków. Ufolinek praktycznie cały czas płacze, w dzień nie śpi, w nocy zasypia na około 20 minut, po czym budzi się z krzykiem. Kilka minut muszę go uspokajać, zasypia i znowu się budzi. Nie pomaga żel Dentinox, gryzaki ani masaże dziąseł. Ulgi nie przynosi mu nawet czopek Viburcol ani Paracetamol. Jedynie po Ibuprofenie w czopkach trochę mu lepiej. Ale nie chcę go faszerować wciąż środkami przeciwbólowymi. Zamierzam jeszcze wypróbować tak zachwalaną Camilię. To bezpieczny lek homeopatyczny, ale ponoć wielu maluszkom pomaga. Oby i naszemu pomogło. Nie mogę już patrzeć jak cierpi. Na szczęście nie ma gorączki i apetyt mu dopisuje. Za to pojawił się uporczywy, lejący się katar utrudniający oddychanie i od czasu do czasu luźne kupki. Nie podejrzewałam, że ząbkowanie może być aż tak bolesne. Ufolinek płacze, a ja razem z nim. Oboje wyglądamy jak spuchnięte zombiaki. Uspokaja się praktycznie dopiero na rękach. Ale trzeba stać i być w ruchu, na przykład delikatnie go kołysać. 

A ząbków jak nie widać tak nie widać :( Dzisiaj zasnął na dłużej dopiero o 4:30. Spał z jedną przerwą na płacz do 10 rano. Chyba chwilowo zębiszcza odpuściły, bo teraz jest w miarę normalny i pogodny. Ciekawe na jak długo... Mój bidulek.




Nasze kolejne zmagania z ząbkowaniem znajdziecie tutaj.