sobota, 15 listopada 2014

OBAWY PRZYSZŁEJ MAMY...





Zacznę od tego, że nigdy nie odkryłam w sobie instynktu macierzyńskiego. Ani w wieku dwudziestu, lat, ani dziesięć lat później, ani nawet w momencie, w którym zdecydowałam się na dziecko. Nie ekscytowałam się maluchami znajomych, nie zaglądałam do wózków, nie marzyłam o małym, ciepłym ciałku wtulonym we mnie, o karmieniu piersią i rączkach, które się do mnie wyciągają.
Macierzyństwo mnie przerażało. I to w każdym aspekcie. Począwszy od odpowiedzialności za drugiego człowieka, po brak czasu dla siebie i męża. Bałam się wszystkiego: ciąży i zmian jakich dokona w moim ciele, porodu, pobytu w szpitalu, rewolucji jaka nastanie wraz z pojawieniem się dziecka na świecie. A najbardziej bałam się o zdrowie maluszka. 
Wszystkie te obawy w połączeniu z brakiem instynktu macierzyńskiego spowodowały, że zdecydowałam się na dziecko bardzo późno. Dlaczego w ogóle się zdecydowałam? Bo doszedł jeszcze jeden lęk - lęk, że gdy zechcę będzie już za późno, że ominie mnie coś tak ważnego w życiu i że zawsze będę tego żałowała. 
Teraz już wiem jak to jest być mamą i wiem, że nic piękniejszego nie mogło mnie w życiu spotkać...


10 komentarzy:

  1. mam dokładnie takie same obawy... z taką różnicą, że zaszłam w ciążę dość spontanicznie i bez większego planowania, bardziej 'co ma być to będzie'. I cieszę się, że tak wyszło, chociaż te wszystkie obawy cały czas we mnie siedzą!

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam.
    Bardzo fajny blog .... A szczególnie urzekły mnie ... Obawy przyszłej mamy ....
    Ja mam 29 lat i jestem w 30stym tygodniu ciąży, 3 ciego kwietnia spodziewamy się z mężem synka. Mam podobną sytuację do Kate i masę obaw. Podobnie jak Ty, nie czuję tego macierzyństwa, wierzę, że to się zmieni. Łóżeczko, wózek mam już i teraz czeka mnie wyprawka typu ubranka, kosmetyki itp. .... czytam te artykuły, porady na stronach internetowych i tak dotarłam do Ciebie ... jak się czyta to takie proste się wydaje, ale mnie to przeraża ... :( No nic trzeba będzie się zmobilizować i to wszystko skompletować ....
    Gorąco pozdrawiam Ciebie i Twojego synka, pisz dalej, na pewno będę czytać ...

    K...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. K... na pewno się zmieni :) Natura dobrze to urządziła. Z każdym dniem matka zakochuje się w swoim dziecku coraz bardziej, a czasami nawet żałuje że zwlekała z decyzją o jego posiadaniu tak długo... Trzymam za Was kciuki :) I dziękuję za miłe słowa :)

      Usuń
  3. jestem w podobnej sytuacji, nie czułam nigdy instynktu macierzyńskiego, byłam pełna obaw i zdecydowałam się na dziecko głównie dlatego, że czas leci... ale z dnia na dzień im bardziej zagłębiam się w temat ciąży i opieki nad dzieckiem tym bardziej czuję, że wybrałam odpowiedni moment :), dzięki za bloga :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiem Ci, że w tej chwili kocham i uwielbiam synka tak bardzo, że chyba bardziej się nie da :) Będziesz miała tak samo :)

      Usuń
  4. Aktualnie mam te same odczucia. Jestem w polowie drogi i dopiero cos zaczyna mnie ruszac. Fikolki dzidzi sa coraz wyrazniejsze, zdjecia z usg bardziej ludzkie...a ja jestem zagubiona. Oczywiscie nie poddaje sie, ale nadal nie wzruszam sie jak widze male rozowe bobaski. Czuje nadchodzace zmiany, nie zaluje niczego i czuje lekkie podniecenie jak mysle co bedzie dalej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zobaczysz, że za jakiś czas wszystkie obawy wydadzą Ci się błahe w obliczu miłości jaka zaleje Twoje serce :)
      Co do małych bobasków, nie przejmuj się, mnie poza własnym nadal nie wzruszają :)

      Usuń
  5. Jakbym czytała o sobie. Na dziecko zdecydowalismy sie z mezem po 5 latach małzeństwa, kiedy stuknęła mi 30tka. Jesli o nas chodzi było nam tak dobrze samemu, ze moglismy się tak bujać jeszcze 5 lat;) ale obawa, ze kiedys chcemy mieć dziecko i ze moze sie nie udać od razu zwyciężyła, a też to ze po cichu po cichutku instynkt macierzyński gdziś tam w zakamarkach podświadomości dawał o sobie powoli znać. Udało mi się zajsć w ciąże w drugim cyklu, urodziłam synka i.... odnalazałam się w 200% w roli mamy! to był po prostu właściwy czas;) Cieszę się, ze wyszło jak wyszło i ze niczego wcześniej nie przyspieszałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie nie ma sensu robić czegoś na siłę. Najlepiej wsłuchać się w siebie. Każdy dojrzewa do pewnych rzeczy w swoim tempie. Cieszę się, że odnalazłaś się w roli mamy. Pozdrawiam ciepło :)

      Usuń